Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #wyzwanieLC2024. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #wyzwanieLC2024. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 stycznia 2025

WC_2024_grudzień

Książki które trafiły na moją czytelniczą listę w grudniu może nie miały w sobie motywu świątecznego ale ich akcja miała miejsce w okresie okołoświątecznym ("Bezcenny", "Dziwne losy J. E.", "Magiczny wieczór").

W sumie przeczytałam całe 4 książki, skończyłam i zaczęłam 2 inne.

W grudniu przeczytałam 1 378 stron, a przez cały rok 19 768 stron.

A oto lista czytanych przeze mnie książek w 2024 roku:

L.p.     Tytuł Autor
1     Siostra słońca Lucinda Riley
2     Ja. Kobieta, której nie znałam. Jak nauczyłam się ufać     sobie. Tatiana Mindewicz - Puacz
3     Baśnie Braci Grimm dla dorosłych i młodzieży. Bez cenzury PhilipPullman
4     Matka roku Gabriela Gargaś
5     Dom na granicy Anna Wojtkowska-Witala
6     Dom pełen kłamst Karolina Wójciak
7     Serce w kopercie Małgorzata Falkowska
8     Schronisko, które przetrwało Sławek Gortych
9     Opactwo Luis Zueco
10     Grudniowy dom Magda Knedler
11     Agentka Alan Hlad
12     Dam Ci to wszystko Dolores Redondo
13    
Cygańska narzeczona Carmen Mola
14     Purpurowa sieć Carmen Mola
15     Mała Carmen Mola
16     Jeszcze jeden oddech Paul Kalanithi
17     Głębokie rany Nele Neuhaus
18     Jej wysokość kurtyzana Małgorzata Gutowska-Adamczyk
19     Do zobaczenia nigdy Eric Lindstrom
20     Ostatni na liście Neil White
21     Bilet do Szkocji Alexandra Zobeli
22     Zaginiona siostra Lucinda Riley
23     Odrzania.Podróż po Ziemiach Odzyskanych Zbigniew Rokita
24     Schronisko, które spowijał mrok Sławek Gortych
25     Skórka od chleba Aszur Hila Timor
26     Ciałko. Hiszpanie kradną swoje dzieci Katarzyna Kobylarczyk
27    
Replika. Gemma Lauren Oliver
28     Replika. Lira Lauren Oliver
29     Kolory zła. Czerwień Małgorzata Oliwia Sobczak
30     Burza kolorów Damian Dibben
31     Oszukana Karolina Wójciak
32     Kolory zła. Czerń Małgorzata Oliwia Sobczak
33     Siostra perły Lucinda Riley
34     Dom na skraju lasu Natalia Bieniek
35     W butach Valerii. Valeria Elisabet Benavent
36     Monika i Sonia Karolina Wójciak
37     Kolory zła. Biel Małgorzata Oliwia Sobczak
38     Wszystko co ukrywamy Kelly Rimmer
39     Sarek Ulf Kvensler
40     Pokazucha Stasia Budzisz
41     Atlas: Historia Pa Salta Lucinda Riley
42     Uwikłanie Zygmunt Miłoszewski
43     Tamte dni, tamte noce Andre Aciman
44     Powrotny z Wrocławia Artur Żurek
45     Historia pszczół Maja Lunde
46     Glass Hills Anna Szczypczyńska
47     Zakurzona kronika Animant Crumb Lin Rina
48     Jesienne werble Diana Gabaldon
49     Zagubiona księgarnia Evie Woods
50     Czarna owca Natasza Socha
51     Obserwatorium Jarosław Szczyżowski
52     Eksponat Katarzyna Puzyńska
53     Być tak naprawdę. Od grzecznej dziewczynki do wolnej kobiety, która idzie gdzie chce. Marianna Gierszewska
54     Kolory zła. Żółć. Małgorzata Oliwia Sobczak
55     Lea Paulina Miekoś-Maziarska
56     Szklane ptaki. Opowieść o miłościach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego Katarzyna Zyskowska
57     Bezcenny Zygmunt Miłoszewski
58     Magiczny wieczór. Sylwester w Zmysłowie Agnieszka Krawczyk
59     Dziwne losy Jane Eyre Charlotte Bronte


wtorek, 3 grudnia 2024

WC_2024_listopad

Od razu i bez bicia przyznaję się, że nie wykonałam listopadowego zadania. Jedyną książką, która leży u mnie na stosiku "do przeczytania" jest książka jednego niezwykle płodnego polskiego pisarza kryminałów. Dostałam ją w prezencie, a założyłam sobie że nie przeczytam żadnej jego książki.
Czytałam za to kilka innych pozycji: 
1. "Jesienne werble" Diana Gabaldon

2. "Zaginiona księgarnia'' Evie Woods
3. ''Czarna owca. Opowieść o kobietach wiernych sobie'' Natasza Socha
4. ''Obserwatorium'' Jarosław Szczyżowski
5. ''Eksponat'' Katarzyna Puzyńska

6. ''Być tak naprawdę. Od grzecznej dziewczynki do wolnej kobiety, która idzie gdzie chce.''Marianna Gierszewska
7. ''Kolory zła. Żółć.'' Małgorzata Oliwia Sobczak






Łącznie w listopadzie przeczytałam 1 672 stron, a od początku roku 18 390 stron.


 

 


poniedziałek, 4 listopada 2024

WC_2024_październik

Październik okazał się bardzo krótkim miesiącem. Bardzo krótkim, albo bardzo naszpikowany wydarzeniami i emocjami, bo okazało się, że książkom poświęciłam mało czasu. Tak mało, że nie udało mi się sięgnąć po książkę z dreszczykiem. Ale dreszczyk z książkami w tle miałam. Aplikacja do zapisywania postępów z czytania, z której korzystałam od dłuższego czasu miała aktualizację. I ta aktualizacja zeżarł mi wszystkie postępy i zapiski.
Na szczęście na podstawie moich comiesięcznych raportów udało mi się odtworzyć historię czytelniczą od początku roku. Tym razem stawiam na analogię i robię zapiski w pliku excel...
I tak od początku roku przeczytałam 16 718 stron, a w październiku 834 strony, które złożyły się na:
2. "Jesienne werble" Diana Gabaldo,
3. "Zagubioną księgarnię" Evie Woods.

Ostatnią pozycję można pobrać i przeczytać/przesłuchać za darmo w przez cały listopad w akcji portalu Czytaj.pl.
 


 

piątek, 4 października 2024

WC_2024_wrzesień

Wrześniowe wyzwanie czytelnicze odsyłało nas w tereny miejskie. I choć jestem zwierzęciem typowo wiejsko - leśnym i stronię od większego tłumu to nie miałam wielkiego problemu z wyborem lektury na takie wyzwanie. Padło na Wrocław (mój ukochany) za sprawą książki Artura Żurka "Powrotny z Wrocławia". Mam mieszane uczucia po przeczytaniu książki. W sumie to nie wiem czy mi się podobała, czy się męczyłam podczas jej lektury. Wiem, że raczej nie sięgną po następną pozycję tego autora.
Łącznie we wrześniu przeczytałam 4 pozycje na 1302 strony.
A od początku roku to już całkiem pokaźny stosik, bo aż 44 książki (dwa razy tyle co zakładałam) i 15 884 strony!

środa, 4 września 2024

WC_2024_sierpień

Sierpień. Półmetek wakacji. Miesiąc pełen słońca i swobody. I taki tez był  motyw wyzwania czytelniczego: słońce i/lub woda. Czy udało mi się sprostać zadaniu? Poniekąd, bo wybrałam książkę, której główna akcja toczy się na morzu: "Atlas: Historia Pa Salta".

Na sierpień przypadał mój dwutygodniowy urlop, więc udało mi się przeczytać dość sporo, bo 6 książek. Co dało mi kolejne 1941 stron.
A od początku roku mam na liczniku już 14 582 strony. Słupki poszczególnych miesięcy doskonale odzwierciedlają moje absencje w pracy i możliwość nieograniczonego zatracenia się w czytanie ;)

wtorek, 20 sierpnia 2024

WC_2024_lipiec

Wiem, wiem! Obiecałam "chwalić się" Wam postępami czytelniczymi najpóźniej w 3 dniu miesiąca, a tu mija 20 sierpnia a ja nie wrzucam posta z lipcowymi książkami. Wybaczcie - czas wakacyjno-urlopowy rządzi się swoimi prawami. Można powiedzieć, że była poza zasięgiem i w innej rzeczywistości. Tym razem wywiało mnie na bezdroża i górskie klimaty Gruzji. I chętnie bym tam pozostała na dłużej...
W lipcu miałam przeczytać książkę, której akcja dzieje się w ciepłym kraju. Oczywiście wybrałam Hiszpanię i słoneczny Madryt ("W butach Valerii").
Klimat wakacyjny nie sprzyjał czytaniu i na licznik wskoczyło ''tylko 929" stron, ale i tak jestem z siebie bardzo zadowolona. To prawie 30 dziennie, czyli o 20 więcej niż zakłada wyzwanie.
Od początku roku przeczytałam już 12 641 stron i 34 książki. 

czwartek, 4 lipca 2024

WC_2024_czerwiec

W tym miesiącu portal lubimyczytac.pl zachęcał nas do podróży. Ja udałam się do Australii z "Siostrą Perły".
Oczywiście nie była to jedyna książka jaką przeczytałam. Licznik wystrzelił w górę na 2697 stron. Wszystko przez to, że znów wylądowałam na przydługim L4. Mam tylko nadzieję, że ostatnim już na długi czas, bo wystarczy mi nagłych zwrotów akcji i wrażeń szpitalno - operacyjnych. Choć dzięki temu miałam cały miesiąc na delektowanie się książkami, odpoczynek na tarasie i bezstresowe życie.
Przez te dwa rekordowe miesiące (kwiecień, czerwiec) mam już przeczytane 11 712 stron, czyli przy założeniu czytania 10 stron dziennie mam ponad 3 letnie wyprzedzenie!

sobota, 15 czerwca 2024

Spotkanie autorskie

Wczoraj miałam niewątpliwą przyjemność ponownie spotkać i posłuchać niezwykłego człowieka - Sławka Gortycha, który jest autorem "schroniskowej" trylogii z nutką kryminału, sensacji i historią w tle. Akcja jego książek rozgrywa się w Karpatach, a więc w moich ukochanych górach. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok jego debiutanckiej książki. No i wsiąkłam na Maksa (a czemu z dużej litery to już sami musicie wyczytać ze "Schroniska, które przestało istnieć").

Pisarz jest niezwykle sympatyczną osobą o wprost niesamowitej zdolności przyciągania słuchacza swoimi opowieściami. Jeśli tylko w jego dość bogatym kalendarzu spotkań autorskich wypatrzę spotkanie w niedalekiej  mi odległości lub spotkanie on-line, to z miłą chęcią w nim uczestniczę.

 

Oczywiście zawsze po spotkaniu jest możliwość otrzymania autografu czy specjalnej dedykacji oraz okraszenia książek specjalnymi pieczątkami - datownik z Prinz Heinrich Baude (Schronisko im. Księcia Henryka - nieistniejące) oraz logo Zagubiony w Karkonoszach (blog prowadzony przez pisarza).

Tym razem nie pojawiłam się na spotkaniu z pustymi rękoma. Postanowiłam przygotować pamiątkową kartkę.
Uśmiech, który pojawiła sie na twarzy obdarowanego miło połechtał moje serduszko. Widać spodobała się i trafiłam w punkt - idealnie dla miłośnika górskich wędrówek i autora książek z akcją umieszoną w górach.
Wybrałam formą pop up twist, która świetnie się sprawdziła przy tym projekcie. Na rozwijanej harmonijce mogłam umieścić "górskie" scenki. Kartka z uwagi na bogate wnętrze rozchyla się, więc zamknęłam ją ozdobną obręczą z papieru.
Serdecznie polecam Wam wszystkie książki Sławka Gortycha, a sama niecierpliwie czekam na kolejną jego książkę oraz spotkanie face-to-face lub on-line.

poniedziałek, 3 czerwca 2024

WC_2024_maj

Maj - jeden z piękniejszych miesięcy w ciągu roku. I taka tez miała być książka, którą w ramach wyzwania czytelniczego powinnam była przeczytać. No nie udało się. Sięgnęłam po reportaż, obyczaj, kryminał, ale literatura piękna nie była mi tym razem po drodze. Może w następnych miesiącach?
Maj nie był już tak imponujący w ilość przeczytanych książek, jak kwiecień, niemniej jednak udało mi się przeczytać 1550 stron.
Od początku roku przeczytałam 9015 stron i 24 książki.

czwartek, 2 maja 2024

WC_2024_kwiecień

Kwietniowe wyzwanie czytelnicze  sprzyjało podróżowaniu i fantazjowaniu na kartkach czytanych książek. A, że sama byłam w podróży to udało mi się tych "czytelniczych" podróży odbyć bardzo dużo.
3 247 stron! To był naprawdę rekordowy miesiąc. Ale oderwana od domowych obowiązków i, jakże miłych rozpraszaczy w postaci haftu krzyżykowego, szydełka, maszyny do szycia czy papierów scrapbookingowych, mogłam się cała poświęcić czytaniu. No dobrze, było jeszcze trochę rehabilitacji i spacerów górskich.
Oczywiście nie zabrałam ze sobą walizki książek. W 90% były to e-booki. Chyba coraz bardziej się do nich przekonuję. Wygodne to a i jak nie ma już co czytać - dokupujesz i od razu przesyłasz na czytnik.
Ja głównie korzystam z przeglądarki woblink. Zauważyła jednak, że liczba stron e-book na czytniku a w aplikacji na smartfon się różni, ale przecież nie o ilość stron a o samą przyjemność czytania się rozchodzi.
Dzięki tak rekordowemu miesiącowi moja dyżurna zakładka staje się coraz bardziej kolorowa.

środa, 3 kwietnia 2024

WC_2024_marzec

Od dziś (przez najbliższe 3 tygodnie) jestem poza domem, bez kompa więc posty będą ubogie w tekst - słabo redaguje się posty z komórki. Ale nie mogę Was zawieść i odpuścić comiesięcznego raportu czytelniczego. 


Marzec był udany w czytelnictwo, bo na liczniku przybyło aż 1289 stron. Czytałam 4 książki - 2 skończyłam,  2 zaczęłam. 

Od początku roku przeczytałam już 4218 stron, wiec wymagane 3600 stron już pochłonęłam. Z racji wyjazdu i innych zajęć (szydełko, haft, praca, dom) liczę  na duży skok w kwietniu...
 Moja tegoroczna zakładka już jest całkiem kolorowa.
I na koniec szczególne podziękowania dla Ani za przesyłkę - nagrodę  w loterii za zeszłoroczne zmagania czytelniczego.

piątek, 1 marca 2024

WC_2024_luty

Zadaniem na luty było zmierzenie się z książką nominowana w plebiscycie portalu lubimyczytac.pl na Książkę Roku 2023. Jako, że wśród nominowanych książek znalazła się książka Sławka Gortycha, zadanie wykonałam wzorowo i z miłą chęcią. Mam nadzieję, że i w tym roku wygra w swojej kategorii.


 Przez cały miesiąc udało mi się przeczytać dość sporo, bo aż 1559 stron.

A co czytałam?
 
Licznik za te dwa miesiąca wskoczył na 2838 stron. Czuję, że to będzie udany rok.
I na koniec moja zakładka z książkami. Robi się kolorowo...