Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy blogowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy blogowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 października 2025

Wakacyjnej candy

Aż wstyd mi pisać tego posta, bo prawda jest taka że powinien się tu pojawić z miesiąc temu. 

W wakacje brałam udział w zabawie organizowanej przez Kasię prowadzącą blog Krzyżykowe szaleństwo W zabawie należało odpowiedzieć na pytanie "Za co kocham haft krzyżykowy". Moja odpowiedź została wyróżniona I nagrodą. A co nią było możecie podejrzeć na zdjęciu umieszczonym poniżej: 

W nagrodzie był też kupon do wykorzystania z sklepiku Haftix. Oczywiście zrobiłam to czym prędzej. Mam teraz spory zapas kanwy, ale jak znam życie - nie poleży za długo w szufladzie.
A Kasi serdecznie dziękuję za wspaniałą zabawę i czekam na kolejną. A że jej głowa jest pełna pomysłów to warto do niej zaglądać co i rusz. 

wtorek, 29 lipca 2025

Za co kocham haft krzyżykowy

Pani profesor Katarzyna z Krzyżykowego szaleństwo postawiła przed nami hafciarkami wakacyjne zadanie: Napisz za co kochasz haft krzyżykowy. I jak to ująć w krótkie opowiadanie, żeby Was nie zanudzić a jednocześnie oddać całą swoją miłość do haftu? Spróbujmy...
Haft pojawiła się w moim życiu stosunkowo wcześnie i dawno temu. Już będąc uczennicą szkoły podstawowej stawiałam krzyżyki. Wtedy jeszcze nieporadne, zwykłą "kłującą" igłą, mulinami o beznadziejnych kolorach, na obrzydliwej szarej kanwie z wielkimi oczkami. Polecam tu Waszej uwadze post Początki. Wykonane hafty były nieporadne, brzydkie, wykonane złą techniką (supełki i krzyżyki w różne strony!), ale nie zniechęciło mnie to. To był mój kolorowy świat w szarej PRL-owskiej rzeczywistości i odskocznia od bolączek dnia codziennego. To były czasy gdy trzeba było kombinować, być kreatywnym i pomysłowym, żeby mieć coś innego, swojego, albo w ogóle mieć. Rękodzieło dawało tą możliwość. Potrafię robić na szydełku, na drutach, wyplatałam makramy, szyję na maszynie, ale to haft krzyżykowy daje mi najwięcej zabawy i satysfakcji. To właśnie jego kocham najbardziej. 
 
Kocham go za to, że:
1. Jest prosty sam w sobie, a daje niezliczoną możliwość kombinacji i rozwiązań. Postawienie krzyżyka to właściwie jak przyszycie guzika. Kreska w prawo i kreska w lewo. Ważne tylko aby górne kreski zawsze szły w tą samą stronę a naciąg nitki był jednakowy. I tak stawiasz te krzyżyki jeden obok drugiego, w rożnych kolorach i odcieniach i spod igły wychodzą wzory - kolorowe, monochromatyczne, proste, skomplikowane, małe i duże....
 

2. Nie wymaga zbudowania ogromnego warsztatu i można z nim "przysiąść" wszędzie. Wyszycie prostego wzoru wymaga minimum 3 rzeczy: kawałka materiału, igły i nici (muliny). Całkiem skromnie. Taki skromny warsztacik można spakować do małej torebki i powędrować z nim do parku, kawiarni czy przysiąść w domu w ulubionym fotelu. Oczywiście można ten warsztat rozbudować, wzbogacić o cała paletę kolorów, kilka zestawów igieł rożnych grubości i długości z tępymi końcówkami, kanwy i len o różnym splocie i kolorze, nożyczki, tamborki, ramki, sztalugi, lupy... Ale i bez tego wszystkiego haft krzyżykowy potrafi miło połechtać serduszko.
 

3. Jest niezależny od prądu, nowych technologii, modnych gadżetów. Fakt, można obłożyć się aplikacjami do haftu, lupami powiększającymi, światełkami na czoło czy ramiona, nawlekaczami do igieł, krosnami, nawijaczami nici, tamborkami..., ale równie przyjemnie wyszywa się  po prostu miętosząc materiał w ręku i sczytując wzór z kartki (ja preferuję haft liczony a nie barwione kanwy). Brak prądu, technnikaliów i gadżetów nie ogranicza nas w niczym.
 

4. Opiera się presji czasu a z jego upływem wręcz nabiera wartości. Haft krzyżykowy jest niezwykle trwały i cieszy oko przez wiele lat. Nieraz łapię się na tym, że praca na którą patrzę wyszła spod mojej igły taki szmat czasu. Nie widać po niej upływu lat tak jak po mnie ;). Fakt zmienił się warsztat i umiejętności, i chyba tylko po tym mogę stwierdzić, że któraś praca jest młodsza lub starsza.
 

5. Przy minimalnym nakładzie środków można z niego korzystać niemal w nieskończoność. Mały warsztat: kanwa/aida, tępe igły do haftu, kilka pasem muliny w rożnych kolorach oraz wzór do haftu jesteśmy w stanie zorganizować za kwotę 50 zł. Wiele firm (np. Coricamo, DMC, Anchor) proponuje darmowe wzory do haftu. To świetne rozwiązanie dla początkujących i niepewnych swoich nowych pasji. Po wielu (blisko 35) latach wyszywania mój wkład pieniężny jest oczywiście dużo większy, ale teraz gdy zaczynam nowy haft, po prostu wyciągam z szuflady odpowiedni kawałek materiału, potrzebne kolory mulin i biorę się do pracy.  
 

6. Rozbudza kreatywność, uważność, poczucie piękna i dbałość o szczegóły. O tak! Dawniej moje hafty trafiały wyłącznie na ścianę w postaci obrazów. Niektóre, wierzcie mi nie zasługiwały na to w żadnej mierze. Leżą teraz na dnie szafy, bo żal wyrzucić a światu pokazać wstyd. Teraz wyhaftowane przeze mnie wzory zdobią ulubioną koszulę, wkomponowane są w torbę na zakupy, poszewki na "jaśka", kartki okolicznościowe, okładki zeszytów czy albumów na zdjęcia. Razi mnie choćby jeden krzyżyk źle postawiony, czy krzywo układająca się kreska w konturach i szczegółach, wzdrygam się na "chwalenie się" już gotowym a nie wyprasowanym dziełem.
 

7. Wycisza, relaksuje, osadza w teraźniejszości, uczy cierpliwości i wytrwałości. Gdy siadam do haftu wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Dźwięki cichną, kolory bledną, troski odchodzą w niepamięć. Jestem tylko ja i moja robótka. Ulubiony rozmiar wzoru to taki na kilka tygodni czy miesięcy i z dużą paletą kolorów. I zazwyczaj pracuje z 1 dużym projektem, z rzadka przetykanym małymi projekcikami. Takimi na 2-3 dni. Tak, haft krzyżykowy wyciszył mnie i nauczył cierpliwości.
  

8. Wzmacnia poczucie spełnienia i podnosi samoocenę. U mnie z ta samooceną to nie jest za dobrze. Często umniejszam swoim "dokonaniom", bagatelizuję włożony w pracę wkład i serce, ale czuję się niezmiernie szczęśliwa gdy moje prace sprawiają komuś radość i uznanie. Trzy razy nawet pokusiłam się o wystawę swoich prac. Raz była to wystawa poświęcona zainteresowaniom pozazawodowym leśników a 2 razy wyłącznie moim pracom. Festiwal Tradycji i Obrzędów 2013 - zima.
 

9. Pozwala budować więzi i przynależność do społeczeństwa. Przez wiele lat tworzyłam swoje hafty w domowym zaciszu, tylko dla siebie, tylko do szuflady, aż przyszedł taki czas gdy dałam się namówić na prowadzenie bloga o hafcie i swoich pasjach. I tak w październiku 2017 roku narodził się Krzyżyk do krzyżyka. Tu dzielę się z Wami swoją pasją, tu zdobywam nowe znajomości. Dzięki "wejściu" do netu poznałam wiele fantastycznych rękodzielniczek, rozwinęłam się w swoim warsztacie, zdobyłam nowe umiejętności. Dzięki otwarciu się na nowe poznałam też i pokochałam scrabooking (przez który nie raz zastanawiałam się nad zmianą nazwy bloga...). Dziś spotykam się na zlotach, uczestniczę w warsztatach, zabawach blogowych, obserwuję inne blogi i profile na FB czy IG oraz łączę swoje dwie pasje w jedno tworząc kartki okolicznościowe z haftem krzyżykowym.
 

10.  Pozwala stworzyć piękny, niepowtarzalny i spersonalizowany podarunek. Najlepsze prezenty są takie, gdy widzimy i czujemy, że zostały zrobione lub wybrane specjalnie dla nas. Gdy mają w sobie ten ulubiony kolor, motyw, kształt, zapach, fakturę. Gdy dostaję zamówienie od kogoś na rękodzielniczy prezent, np. metryczkę z okazji narodzin czy kartkę okolicznościową, zawsze staram się czegoś dowiedzieć o osobie do której trafi taki prezent. 
 

Ech, mogłabym tu pisać i pisać o swojej krzyżykowej miłości, ale boję się Was przytłoczyć ilością znaków w tym poście. Kto dziś czyta takie tasiemce? 
 
 

wtorek, 30 lipca 2024

Kartka z resztek

Podczas prac nad albumami na zdjęcia zawsze uzbieram mi się zawsze pełne pudełko papierowych ścinek i resztek. Nie mam w zwyczaju ich wyrzucać. Zawsze uda się coś z nich wyczarować. Tym razem są to kartki świąteczne.
Karki zrobione są wg mapki będącej tematem lipcowej odsłony zabawy "Kartkowanie z Ulą'', a do zrobienia ich użyłam skrawków z kilku rożnych świątecznych kolekcji.
Chociaż papiery pochodzą z rożnych kolekcji i z różnych pracowni udało się je harmonijnie połączyć. A że resztek było dużo to poszłam w hurtową produkcję i wykleiłam 5 takich samych ale nie jednakowych kartek .

poniedziałek, 24 czerwca 2024

Dzień Ojca

Od początku roku bawię się razem z Ulą we wspólne kartkowanie. Ula co miesiąc wymyśla dla nas różne kartkowe zadania. Tym razem na kartce należało umieścić kwiaty. Temat wykorzystałam do wykonania kartki z okazji dnia ojca.
Pobawiłam się trochę i znów wykonałam kartkę twist pop up, czyli kartkę w której podczas otwierania rozwija się harmonijka. U mnie została ona opatrzona miniaturami z tematyką leśną. Nie mogło być inaczej skoro mój tato ( a to kartka z myślą o nim) całe życie poświęcił pracy dla lasu i przyrody.
Wklejka z życzeniami pochodzi od Paper Heaven. Niestety sklep już nie istnieje, zamyka swoje podwoje. Polecam zajrzeć jednak jeszcze na ich stronę, bo można kupić niektóre kolekcje z 50% upustem. Ja mam oczywiście spory zapas ulubionych kolekcji.

poniedziałek, 27 maja 2024

Kartkowanie z Ulą - maj

Moje majowe kartkowanie z Ulą to było swoiste "już był w ogródku, już witał się z gąską" (Lis i kozioł A. Mickiewicz). Chciałam do zabawy zgłosić Kartkę komunijną dla Dziewczynki, ale jakiej linii bym nie próbowała wytyczyć to brakowało mi 1 elementu. I tak oto powstała niebieska kartka z przewrotnym napisem "Wakacje w domu są OK!".
Środek kartki.
Tył i przedni panel.
Dal stworzenia kartki wykorzystałam linię ukośną: kwiaty-sznurek-niebieski z bonusowym napisem i tekturką jako baza.


poniedziałek, 29 kwietnia 2024

40 - tka

Rzutem na taśmę, tuż przed końcem miesiąca udało mi się zrobić kartkę wg mapki na kwietniowa odsłonę zabawy "Kartkowanie z Ulą".

Kartka powstała z okazji okrągłych - czwartych urodzin. Jako że robiona była z myślą o kobiecie to temat kwiatów (patrz mapka) bardzo dobrze się tu wpisał. 

Kartka jest przestrzenna, więc wykonałam dla nie również kopertę 3D.

wtorek, 26 marca 2024

Kartka z ptaszkiem

Przyłączyłam się w tym roku do zabawy w "Kartkowanie z Ulą". Co miesiąc dostajemy nowe zadanie, na wykonanie kartki (w dowolnej technice) wg wytycznych. W tym miesiącu zadaniem był ptaszek.

Moje plany były dość ambitne, ale skończyło się na skromnym wielkanocnym kurczaczku.

poniedziałek, 11 marca 2024

Od W do W - marzec

Przez ostatnie 12 miesięcy bawiłam się razem z Wami w tworzenie kartek wielkanocnych. Pomysłodawczynią zabawy była Kasia. To był świetny czas - dziękuję za niego Kasi oraz wszystkim współuczestniczkom.

Teraz pora zebrać wszystkie kartki i posłać je w świat, jako że do Wielkanocy zostało raptem 2 tygodnie. Pod linkiem "Od W do W" możecie obejrzeć wszystkie stworzone przeze mnie kartki. 


sobota, 10 lutego 2024

Komputer na 18-nastkę

Miałam ostatnio przyjemność wykonywać kartkę z okazji 18 nastych urodzin dla pewnego młodego mężczyzny. Zawsze lubię się coś niecoś dowiedzieć o obdarowywanej osobie, tak aby trafić możliwie blisko w gust i sprawić radość z otrzymanego upominku (w postaci kartki okolicznościowej).
Tym razem kartka miała trafić w ręce zapalonego komputerowca. Przyznam, w pierwszej chwili byłam przerażona, bo nie posiadam ani papierów ani przydasi komputerowych. Okazało się to zupełnie niepotrzebne. Inspirację zaczerpnęłam od Klaudii .
Powstał całkiem zgrabny "laptop", który po złożeniu idealnie pasuje do pudełka (12x17 cm).
I jeszcze rzut oka na laptop zamknięty w pudełku. Na "ekranie" umieściłam ciąg życiowych sentencji. Myślę, że doskonale wpisują się w życzenia doskonałego startu młodego człowieka w dorosłe życie.
Do każdej zamówionej kartki, albumu, robótki dodaję podziękowania z grafiką Uli Piątkowskiej (ScrapuCraft). Sama również bardzo chętnie kupuję rękodzieło innych osób. To taka moja mała forma wspierania innych pokrewnych dusz.
Kartkę zgłaszam do zabawy na Kartkowanie z Ulą - luty 2024. W bingo wybieram linię poziomą (sznurek, zielony, kwiaty).

piątek, 12 stycznia 2024

Od W do W - styczeń

Większość zabaw blogowych, czy to hafciarskich czy też scrapowych, kończy się z wystrzałami sylwestrowych szampanów. Dzięki pomysłowi Kasi na kartki wielkanocne od Wielkanocy 2023 do Wielkanocy 2024 przechodzimy dość płynnie w Nowy Rok. I oto przed Wami styczniowa kartka wielkanocna.

czwartek, 11 stycznia 2024

Celcjuszowy kalendarz

Przez cały 2023 rok, wspólnie z Basią i Karoliną spisywałyśmy dzienne temperatury by przekłuć je na kolory. To był wyjątkowo ciepły rok, więc wiele skrajnie ciepłych (fiolety) i skrajnie zimnych (granaty) kolorów nie zostało przez mnie w ogóle użytych. Może 2024 będzie łaskawszy dla nowej palety barw?
 
Styczeń 
Luty
MarzecKwiecień 
Maj
Czerwiec
Lipiec
Sierpień 
Wrzesień 
Październik 
Listopad 
Grudzień