Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 stycznia 2022

Metryczka z kocykiem

Całkiem niedawno pojawił się w mojej rodzinie nowy bratanek. Z wielką ochotą wykonałam dla niego metryczkę. Chłopiec z króliczkiem. Bardzo podoba mi się ten wzór i cieszę się, że mogłam go wykorzystać.
Króliczek wykonany jest krzyżykami z podwójnej nitki, a chłopczyk krzyżykami i połkrzyżykami z pojedynczej nitki. Dzięki temu zabiegowi króliczek jest uwypuklony a chłopiec jest tylko lekko zarysowany. Daje to dość ciekawy efekt.
Dodatkowo haft oprawiłam w głęboką ramkę, co w sumie spowodowało, że obraz jest trójwymiarowy.
Dodatkiem do obrazka jest zielony kocyk wykonany na szydełku. Muszę się Wam przyznać, że kocyki ostatnio często goszczą u mnie na warsztacie.

środa, 17 marca 2021

Dzień Św. Patryka

Dziś jest chyba najbardziej zielony dzień na świecie. A na pewno w Irlandii, której patronem jest Św. Patryk. U mnie też jest dziś zielono. Za sprawą chusty, która całkiem niedawno była jeszcze ... ponchem.
Jakoś się nie sprawdziło, a chuściany szał trwa u mnie nieprzerwanie...
Wzór lekki i szybki w pracy. Wykorzystałam w nim słupki reliefowe - tworzą ładne listwy.
I na koniec chusta w całej okazałości. Choć na codzień mam dość zielonego (przez strój służbowy) i wolę otaczać się innymi kolorami, to ta chusta bardzo mi się podoba.

sobota, 20 lutego 2021

Kocyk

Styczniowej wyprzedaży na Hobbii, a tym bardziej włóczce Jaipur - Królewski ogród nie można się było oprzeć. Wymarzyłam sobie z niej kocyk i .... mam kocyk.
Zużyłam 12 motków, tj. ponad 4 km włóczki na kocyk o wymiarach 115 x 165 cm.
Kocyk zrobiony jest dość gęstym ściegiem przypominającym muszelki vel bąbelki - półsłupek nawijany i dwa słupki wbite w półsłupek poprzedniego rzędu.
P. S. Oczywiście w trakcie pracy wystraszyłam się, że braknie mi włóczki i dokupiłam 7 kolejnych motków. Coś tam się z nich już czaruje...

czwartek, 18 lutego 2021

Niebieski komin

Zima nie odpuszcza. Przynajmniej u mnie biało, ślisko i zaspy na drodze. Aby nie dać się zaskoczyć (jak drogowcy) wydziergałam sobie kolejny komin-otulacz. Tym razem w barwach "prywatnych" nie "służbowych". Wykorzystałam tu włóczkę Twirls z Hobbii Black Orlov.
Na stronce Hobbii można tez poszukać inspiracji i znaleźć wiele darmowych wzorów, zarówno na druty jak i na szydełko. Ja wykorzystałam tu (z lekką modyfikacją) szalik-tuba z bufkami
Do kompletu zrobiłam sobie czapkę-smerfetkę. A właściwie dwie - granatową i ciemnozieloną.
Środek podszyty jest podszewką z bawełny. Można wykorzystać stary podkoszulek lub gotową cienką czapkę.

sobota, 13 lutego 2021

Szydełko na okrągło

Zimą zawsze króluje u mnie szydełko. W tym roku jakoś nawet bardziej. Dlatego przychodzę do Was z kolejnymi kombinacjami słupków i oczek a nie XXX. Ale bez obaw - krzyżyki też się dzieją, tylko że na efekty trzeba dłużej poczekać. 

środa, 27 stycznia 2021

Zielone poncho

Zaklinamy wiosnę i gramy w zielone!
A gra ze mną włóczka Hobbii. Za pomocą słupków, oczek łańcuszka udało mi się całe 1000 m zamienić w poncho.
Juz mi chłody w pracy nie straszne, a i kolor humor poprawia.
P. S. Pierwsza fotka trochę przekłamuje rzeczywistość.

Edit: Poncho pasuje na dorosłą osobę. Ja mam 170 cm.

wtorek, 26 stycznia 2021

Świąteczna serwetka

Z miesięcznym poślizgiem (tak, tak to już 30 dni temu było Świętego Szczepana) przychodzę do Was z odświętną serwetką.
Prosty, siateczkowy ścieg i nietypowa (jak na mnie) forma - kwadratowa. Bo i ława, dla której jest dedykowana jest kwadratowa.

piątek, 15 stycznia 2021

Żółty szalik

W okresie jesień/zima zawsze królowało u mnie szydełko. W tym roku nie mogło być inaczej, tym bardziej, że odkryłam niewyczerpywalne źródełko wspaniałych włóczek - Hobbii. Obkupiłam się na wszystkie długie, ciemne wieczory i teraz będę Was bombardować efektami swoich zmagań z szydełkiem. Pierwszym z nich jest szalik z włóczki Twister - Yellow Snapdragon (36).
Włóczka jest bardzo miękka w dotyku i niesie w sobie ogromny ładunek pozytywnej energii. Jest tak słoneczna i radosna, że rozwiewa wszystkie covidowe chmury.
Kolory (od blado żółtego po brąz) przenikają się i mają bardzo łagodne przejścia między sobą. Włóczka składa się z kilku cienkich nitek, które kończą się na różnych długościach, co w całym splocie jest niemal niewidoczne. Wybrany przeze mnie wzór (fale ze słupków) dodatkowo uwypuklił walory włóczki.
P. S. Szal poszedł już w świat i pora chyba na następny. Musze tylko poszukać niewyczepianego źródełka pieniążków.

czwartek, 24 stycznia 2019

Serwetka z wachlarzami

Przedstawiam Wam dziś kolejną serwetkę. Wykonałam ją jeszcze pod koniec zeszłego roku, ale długo musiała czekać na wenę twórczą jak niechybnie towarzyszyć mi musi przy krochmaleniu i naciąganiu na szpilki robótek wykonywanych na szydełku.
Ale kto (co) czeka cierpliwie prędzej czy później się doczeka. I oto jest cała dla Was...

wtorek, 22 stycznia 2019

Serwetka gwieździsta

Od czasu do czasu sięgam po szydełko i biegam nim w kółko i w kółko, aż pojawi się kolejna serwetka. To taka moja mała odskocznia i wspominanie chwil z moją mamą. Ona nie rozstawała się z szydełkiem niemal tak samo jak ja nie rozstaje się z igłą i krzyżykami.
Mama była mistrzynią w tym fachu i miała totalną cierpliwość do tego rodzaju robótek. Ja ograniczam się (zazwyczaj) do okrągłych serwetek. Rzadko wykonuję prace, które wymagają łączeń poszczególnych elementów. Nigdy tez nie robiłam siatki. A może pora na to?
Większość moich serwetek lezy na szafach, półkach, komodach, ławach. Bez nich jest jakoś tak dziwnie pusto...

niedziela, 21 października 2018

Koronkowa robota

Sezon na szydełko trwa w najlepsze. Choć kocham krzyżyki miłością pierwszą i nic nie jest w stanie nas rozdzielić (no dobra - tylko ślepota i brak czucia w palcach), zawsze w ciągu roku przychodzi taki czas gdy szydełko u mnie króluje.
Zazwyczaj pora ta nadchodzi jesienią. Gdy wieczory coraz dłuższe i ciemniejsze. Praca przy sztucznym świetle bardzo męczy moje oczy więc wybieram wówczas szydełko, bo nie muszę tak intensywnie wpatrywać się w robótkę. Mogę pozwolić sobie na zerkanie w dal lub na tv.
Tym razem z tego wieczornego machania szydełkiem wyszła serwetka  z dużą ilością łuków, wachlarzyków i pikotek. Najbardziej podoba mi się środek serwetki.
 Przed wykrochmaleniem i naciągnięciem jest jeszcze trochę "pomięta", ale już w prezentuje się całkiem ładnie.
Serwetka skończona a nici zostało jeszcze sporo. Co dalej? Następna serwetka, gwiazdki, dzwonki, a może aniołki?


poniedziałek, 15 października 2018

Była niebieska, jest i biała.

Pamiętacie niebieską (granatową) serwetkę z wymianki z KGosią? Zgodnie z przypuszczeniami wzór powieliłam. I pewno zrobię to jeszcze nie raz, bo bardzo mi się podoba i szybko przybywa rzędów.
Prezentuje ją Wam jeszcze przed wykrochmaleniem i naciągnięciem na szpilki, ale mam nadzieję, że i tak ucieszy Wasze oczęta.
Tym razem obyło się bez problemów ze środkiem. Nauczyłam się liczyć 😉 i 40 łuków wyszło mi za pierwszym razem. A w całej serwetce właśnie ten środek urzeka mnie chyba najbardziej. Delikatny, prosty, nie przeładowany ozdobnikami.
Choć wachlarzyki i pikotki w ostatnim rzędzie też są piękną ozdobą serwetki.
Serwetkę wrzucam do Szuflady. Może się komuś spodoba i pójdzie w świat? Będzie wówczas okazja do zrobienia kolejnej. Dla siebie 😃

piątek, 21 września 2018

Szydełkowe rozetki

Pamiętacie wielkanocnego zajączka z postu Szydełkowe świętowanie? Pozostało mi po nim dość sporo włoczki (YarnArt Eamin). Postanowiłam z niej wyczarować kwiatki - rozetki - śnieżynki.

 Powstał komplet szarych i białych elementów w trzech wielkościach, ale o podobnym wzorze.
 Jeszcze nie do końca jestem pewna ich przeznaczenia. Na razie lądują do szuflady "na potem". Choć nie powiem - biegają mi juz po głowie różne pomysły na ich wykorzystanie.
Może ozdoba okna na zimę? Może dekoracja stołu wigilijnego? Może elementy na poszewkach na jaśki? Może kartki okolicznościowe? Prędzej czy później, w takiej lub innej formie wyjdą z szuflady i pokażą się Wam w całej okazałości....

czwartek, 6 września 2018

Szal na jesienne chłody

Siedzenie na tarasie z kawą i książką zaczyna przyprawiać o dreszcze, więc pora była zrobić szal.
 Szal wykonałam z mojej ulubionej włóczki firmy Nako. Jest bardzo miła w dotyku i wydajna. Szal powstał z jednego motka.
Wzór jest prosty do wykonania (2 oczka+2 słupki). Nie powinien nastręczać większych kłopotów nawet osobom pierwszy raz trzymającym szydełko w ręku.
 

poniedziałek, 3 września 2018

Początek sezonu na szydełko

Jakoś tak mam, że z nastaniem pierwszych chłodniejszych dni i nocy wzmaga we mnie ochota na szydełkowanie. Jesienno - zimową porą powstają serwetki, gwiazdki, podkładki pod kubek.
I tak właśnie w miniony tydzień (choć był dla mnie bardzo krótki robótkowo) pojawiła się pierwsza oznaka jesieni - ananasowa serwetka.
Wzór bardzo wdzięczny do szydełkowania. Powtarzalny po dwudziestokroć 😉 Wzór zaczerpnęłam z internetu i spineskowałam na Pinterest.
 Tak więc ogłaszam oficjalne otwarcie sezonu na szydełko.