Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 grudnia 2021

Kocyk dla Maluszka

Jakiś czas temu w moim życiu pojawił się nowy mężczyzna. Ok, na razie to mały chłopiec, ale moje serce już mocniej przy nim bije. Jego pojawienie się na świecie nie mogło zostać nie zauważone przez moje rękodzielnicze paluszki.
Przygotowałam dla niego ciepły gofrowy kocyk...
... oraz prosta kartkę z życzeniami.

środa, 17 marca 2021

Dzień Św. Patryka

Dziś jest chyba najbardziej zielony dzień na świecie. A na pewno w Irlandii, której patronem jest Św. Patryk. U mnie też jest dziś zielono. Za sprawą chusty, która całkiem niedawno była jeszcze ... ponchem.
Jakoś się nie sprawdziło, a chuściany szał trwa u mnie nieprzerwanie...
Wzór lekki i szybki w pracy. Wykorzystałam w nim słupki reliefowe - tworzą ładne listwy.
I na koniec chusta w całej okazałości. Choć na codzień mam dość zielonego (przez strój służbowy) i wolę otaczać się innymi kolorami, to ta chusta bardzo mi się podoba.

sobota, 20 lutego 2021

Kocyk

Styczniowej wyprzedaży na Hobbii, a tym bardziej włóczce Jaipur - Królewski ogród nie można się było oprzeć. Wymarzyłam sobie z niej kocyk i .... mam kocyk.
Zużyłam 12 motków, tj. ponad 4 km włóczki na kocyk o wymiarach 115 x 165 cm.
Kocyk zrobiony jest dość gęstym ściegiem przypominającym muszelki vel bąbelki - półsłupek nawijany i dwa słupki wbite w półsłupek poprzedniego rzędu.
P. S. Oczywiście w trakcie pracy wystraszyłam się, że braknie mi włóczki i dokupiłam 7 kolejnych motków. Coś tam się z nich już czaruje...

czwartek, 18 lutego 2021

Niebieski komin

Zima nie odpuszcza. Przynajmniej u mnie biało, ślisko i zaspy na drodze. Aby nie dać się zaskoczyć (jak drogowcy) wydziergałam sobie kolejny komin-otulacz. Tym razem w barwach "prywatnych" nie "służbowych". Wykorzystałam tu włóczkę Twirls z Hobbii Black Orlov.
Na stronce Hobbii można tez poszukać inspiracji i znaleźć wiele darmowych wzorów, zarówno na druty jak i na szydełko. Ja wykorzystałam tu (z lekką modyfikacją) szalik-tuba z bufkami
Do kompletu zrobiłam sobie czapkę-smerfetkę. A właściwie dwie - granatową i ciemnozieloną.
Środek podszyty jest podszewką z bawełny. Można wykorzystać stary podkoszulek lub gotową cienką czapkę.

sobota, 13 lutego 2021

Szydełko na okrągło

Zimą zawsze króluje u mnie szydełko. W tym roku jakoś nawet bardziej. Dlatego przychodzę do Was z kolejnymi kombinacjami słupków i oczek a nie XXX. Ale bez obaw - krzyżyki też się dzieją, tylko że na efekty trzeba dłużej poczekać. 

środa, 27 stycznia 2021

Zielone poncho

Zaklinamy wiosnę i gramy w zielone!
A gra ze mną włóczka Hobbii. Za pomocą słupków, oczek łańcuszka udało mi się całe 1000 m zamienić w poncho.
Juz mi chłody w pracy nie straszne, a i kolor humor poprawia.
P. S. Pierwsza fotka trochę przekłamuje rzeczywistość.

Edit: Poncho pasuje na dorosłą osobę. Ja mam 170 cm.

wtorek, 26 stycznia 2021

Świąteczna serwetka

Z miesięcznym poślizgiem (tak, tak to już 30 dni temu było Świętego Szczepana) przychodzę do Was z odświętną serwetką.
Prosty, siateczkowy ścieg i nietypowa (jak na mnie) forma - kwadratowa. Bo i ława, dla której jest dedykowana jest kwadratowa.

piątek, 15 stycznia 2021

Żółty szalik

W okresie jesień/zima zawsze królowało u mnie szydełko. W tym roku nie mogło być inaczej, tym bardziej, że odkryłam niewyczerpywalne źródełko wspaniałych włóczek - Hobbii. Obkupiłam się na wszystkie długie, ciemne wieczory i teraz będę Was bombardować efektami swoich zmagań z szydełkiem. Pierwszym z nich jest szalik z włóczki Twister - Yellow Snapdragon (36).
Włóczka jest bardzo miękka w dotyku i niesie w sobie ogromny ładunek pozytywnej energii. Jest tak słoneczna i radosna, że rozwiewa wszystkie covidowe chmury.
Kolory (od blado żółtego po brąz) przenikają się i mają bardzo łagodne przejścia między sobą. Włóczka składa się z kilku cienkich nitek, które kończą się na różnych długościach, co w całym splocie jest niemal niewidoczne. Wybrany przeze mnie wzór (fale ze słupków) dodatkowo uwypuklił walory włóczki.
P. S. Szal poszedł już w świat i pora chyba na następny. Musze tylko poszukać niewyczepianego źródełka pieniążków.

piątek, 15 maja 2020

W szaro-błękicie

Rok, może dwa temu miałam przestraszną fazę na szydełko. Kupowałam kolorowe włóczki i dziergałam z nich szale, chusty, narzutki. Powstał wówczas w mojej głowie projekt na szydełkowy komplecik: koc plus poduszki. Jak się okazało od planu do realizacji, a właściwie do jego finalizacji była bardzo długa droga. W zakończeniu jej pomogła mi przymusowa separacja od haftu krzyżykowego i konieczność oszczędzania ręki. I oto on:
Dla zainteresowanych: wełna dostępna w sklepie Kolorowe włóczki, a plecki obszyte flanelą bawełnianą.

piątek, 18 stycznia 2019

Gwiazdki i anioły

Powoli okres Świąt Bożego Narodzenia odchodzi w cień i lada moment zaczną nas zewsząd bombardować baranki, kaczuszki, pisanki i Jezus Zmartwychwstały. Ja natomiast nadrabiając zaległości biegnę do Was z moimi pracami wykonanymi na szydełku w okresie przedświątecznym. Kilka gwiazdek i upragnione anioły...
Straszliwie się napaliłam na te anioły. Bardzo chciałam je zrobić, ozdobić i powiesić na choince, a efekt wyszedł marny. Otóż aniołów powstało 6 (słownie: tylko sześć!), nie ozdobiłam ich na czas a naciągałam  i usztywniałam dopiero po Nowym Roku.
Jaki z tego wniosek? Tak bardzo oddałam się swoim krzyżykom ukochanym, że tym razem sezon na szydełko okazał się wielkim niewypałem i wszystko co w nim postało było robione na siłę. A jak wiadomo: nic na siłę!
Anioły są z białej nici, natomiast gwiazdki są wykonane nitką z dodatkiem srebra.






sobota, 9 czerwca 2018

Opolskie krzyżyki

  Moja kolejna podróż w poszukiwaniu krzyżyków odbyła się na Śląsk Opolski. Całkiem blisko od rodzimej Trzebnicy, ale jakże daleko ...kulturowo i językowo. Nie do końca umiałam się odnaleźć wśród tamtejszych tradycji językowych. Językiem dnia codziennego ludności niemieckiej i śląskiej, zamieszkującej ten region, jest język śląski.


 Ale nie przeszkodziło mi to ni jak w odnalezieniu krzyżyków. Ukryte były na obrusach, serwetach i bieliźnie pościelowej zgromadzonej w chałupach na terenie Muzeum Wsi Opolskiej.
Wyjątkowo elegancko prezentowały się hafty na bieliźnie pościelowej. Niestety większość izb możliwa była do obejrzenia jedynie "z progu", więc zdjęcia nie oddają piękna haftów.
Skansen zwiedzaliśmy bez przewodnika, ale nie był to tylko "zwykły spacer po wsi". W kilku domkach (m. in. spichlerz, karczma, szkoła) spotkaliśmy opiekunów ekspozycji, którzy bardzo chętnie i z ogromną pasją opowiadali o zwyczajach, tradycjach, życiu ówczesnych ludzi. Dla samych tych opowieści warto było zwiedzić to muzeum.

środa, 30 maja 2018

Wielkie naciąganie

Od czasu do czasu lubię sobie pomachać szydełkiem. Wielką frajdę sprawia jak spod drucika z małym haczykiem wychodzą wzory niczym śnieżynki zimą. I nie ma dla mnie wielkiej różnicy (jeśli chodzi o lubi/ nie lubi) czy jest to monolit, elementy łączone czy doczepiane kształty.

Zabawa kończy się dopiero gdy trzeba robótkę nakrochmalić i naciągnąć. O ile przy takich dużych serwetkach jak te na zdjęciu nie ma problemu to przy małych elementach typu śnieżynki, sprawa staje się ... upierdliwa.
 Ale jak tego nie robić? Spójrzcie na dwa poprzednie zdjęcia. Na pierwszym serwetka przed "szpilkowaniem", a na drugim już " wyszpilkowana".



Przy dużych serwetach zdarza się, że szpilki do naciągania umieszczam nie tylko w ostatnim rzędzie. Zaczynam naciągać serwetkę od środka co kilka okółków, dochodząc powoli do ostatniego. Przy naciąganiu trzeba dbać oczywiście o to aby robić to równomiernie i symetrycznie z każdej strony. Tak aby seretka później ładnie się układała.

Także .... szpilek u mnie dostatek. Na studiach używałam ich do rozkładania owadów, a teraz (z większą ochotą) do rozkładania szydełkowych robótek.


wtorek, 3 kwietnia 2018

Szydełkowe świętowanie

Tegoroczne Święta Wielkiej Nocy upłynęły mi ewidentnie pod znakiem szydełka.
Udało mi się wydziergać zajączka, dla powstania którego inspiracja była fotka znaleziona na Pinterest. Cóż, odbiega on trochę od oryginału, ale czyż nie jest równie słodki?
Na zajączka zużyła niecałe motki - biały i szary - YarnArt Eamin. Do zdobycia np. u Motki, moteczki. Tanie włóczki i akcesoria.
Następnym ("szybkim") projektem była, a raczej jest (bo muszę dokupić włóczkę) chusta.
na chustę przewiduję 2 motki NAKO Moher Special Ebruli-New kolor 81330.

piątek, 26 stycznia 2018

Poszukiwana włóczka

Fot. "Majka"
Fot. "Majka"
 Kochani, jakiś czas temu, liczony w latach, robiłam komin dla Mojej Przyjaciółki. Poprosiła mnie o poszerzenie go lecz ni hu hu nie mogę nigdzie - czy to w sklepie internetowym czy stacjonarnym znaleźć tej włoczki. Tej czyli Nako Moher Special Ebruli nr 80550. Wygląda, że jest to kolor ze starej (gdzieś 2014) kolekcji i już nie ma go w sprzedaży.  Ale może jednak? Może gdzieś sie na niego natknęliście? Kupie nawet za cenę złota 2 motki. Sami rozumiecie....
Zdjęcie pochodzi z netu.
Fot. z netu

piątek, 5 stycznia 2018

Mariaż szydełka z maszyną do szycia


Trzy małe poduszeczki zapachowe z ozdobnymi guziczkami zza oceanu.
Jedne z moich pierwszych. Teraz robię poduszeczki lub woreczki zapachowe wyłącznie z haftem krzyżykowym. A może to błąd? Może warto pokusić się o połączenie serwetek z filcem lub bawełną?

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Boże Narodzenie



Miasta już rozświetlone są świątecznymi dekoracjami. Lada moment z moich szaf i szuflad powychodzą mikołajki, elfy i śnieżynki. Lada moment pojawią się wianki, wieńce i stroiki. Tu przedstawiamWam kilka swoich wcześniejszych prac. Być może zainspirują one Was?