Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 grudnia 2019

Urodziny Proactive

W zeszłym tygodniu świętowałam nietypowe urodziny. Nietypowe do całej naładowanej endorfinami rodziny Proactive Trzebnica. W podziękowaniu za wpajanie mi zdrowych nawyków, relaksowania mojego kręgosłupa i umysłu przygotowałam dla nich malutki świąteczno - urodzinowy prezent...



środa, 14 sierpnia 2019

III Ogólnopolska zbiórka okularów

Kochani! Jest akcja! Możesz pomóc? Nie wahaj się! Co trzeba zrobić? Poszukaj w domu nieużywane okulary i przynieś je do mnie albo do punktu odbioru (adresy w linku na końcu posta).


Fundacja "Okuliści dla Afryki" po raz trzecie już organizuje ogólnopolską akcję zbiórkę używanych okularów dla Afryki. Ja sama mam w domu kilka par, których już nie używam a mogłyby posłużyć innym. 

Oto krótka instrukcja ze strony www:

Zbiórka odbędzie się w terminie od 01.07.2019 do 30.09.2019 r.

Co zbieramy?

– przede wszystkim okulary przeciwsłoneczne dla dzieci i dorosłych
– używane okulary korekcyjne dla dzieci i dorosłych o wartościach plusowych i minusowych, ale bez wartości cylindrycznych (korygujących astygmatyzm)

Jak przygotować okulary?

– Najpierw sprawdź czy okulary są w dobrym stanie, tzn. czy szkła nie są porysowane (zwłaszcza w centrum!), czy są kompletne i mają wszystkie elementy oprawy! W innym wypadku nie będą spełniały dobrze swojej funkcji.
– Wyczyść okulary wodą z płynem do mycia naczyń – w Afryce jest problem z wodą, nie ma jak wyczyścić ich na miejscu.
– Jeżeli znasz moce swoich okularów – opisz je. Jeśli nie znasz – odwiedź najbliższego optyka, on na pewno chętnie pomoże. Nasza sprawdzona metoda opisywania: mała karteczka, na której opisane są moce oka prawego (OP) i oka lewego (OL) – najlepiej w tej kolejności.

Każde opisane okulary należy zapakować do małego (najtańszego) woreczka foliowego

Bardzo prosimy, żeby nie zawiązywać woreczków – w trakcie pracy w terenie priorytetem są pacjenci, nie chcemy tracić czasu na odwiązywanie woreczków przy 100 osobach czekających w kolejce do badania. Nie chcemy ich też rozrywać. Te woreczki stanowią później substytut futerału na okulary – są cennym dodatkiem. Dlaczego nie pakujemy okularów w futerał? Jest ciężki i zajmuje dużo miejsca, podczas pakowania walizek na misje liczy się każdy gram i każdy milimetr!!!
– Tak przygotowane okulary, w zależności od ilości, zapakuj do koperty lub kartonowego pudełka. Pudełko można wyłożyć czymś miękkim, papierem lub folią bąbelkową, żeby zabezpieczyć okulary przed uszkodzeniem.

Przydatne linki:

czwartek, 1 sierpnia 2019

czwartek, 27 czerwca 2019

Spóźnione urodzinowe

Wczoraj spotkała mnie ogromna i bardzo miła niespodzianka. Zaglądam ja sobie do skrzynki na listy a tam biała koperta z napisem PRIORYTET od Hani.
Czekałam na tą kopertę z utęsknieniem, a czekanie moje nasza kochana PP wystawiła na wielką próbę. Ech! Ale jak powiedziała Hania: "Nic w przyrodzie nie ginie".
Dziękuję za pamięć, piękny bukiecik i miłe słowa. Kartka zrobiła mi ciepełko na serduszku, które było bardzo miłe, mimo, że wczoraj była najgorętszy dzień w roku (bynajmniej na Dolnym Śląsku).

czwartek, 27 grudnia 2018

Wigilijny stół

Znacie mnie już na tyle (dobrze), że wiecie jak bardzo lubię szukać rękodzieła wszelakiego - a krzyżyków zwłaszcza - podczas moich podróży. Czasem są to podróże maleńkie, całkiem nie daleko, ale cieszące oko że ho ho. I tak było w te święta, gdy odwiedziłam mojego tatę. A tam zastałam stół przystrojony piękną serwetką, stroik i domowe pierniczki. Mam dla Was kilka migawek....

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Cavaliada 2018 i Narodowa Wystawa Rolnicza w Poznaniu

 W miniony weekend byłam w Poznaniu na Cavaliada 2018. Jest to wspaniała impreza dla wszystkich miłośników koni. Oprócz targów  sprzętu jeździeckiego wszelkiej maści organizowane są również zawody - w ujeżdżaniu, powożeniu, skokach przez przeszkody... Fotorelację można obejrzeć pod linkiem powyżej.

Imprezą równorzędną i towarzyszącą były Targi Rękodzieła oraz Narodowa Wystawa Rolnicza. Z ręką na sercu i wielkim rumieńcem wstydu przyznać się muszę, że na pierwsze z nich nie dotarłam. Natomiast na Wystawie , aż mi się oczy świeciły blaskiem jaśniejącym na widok wszelkiego rękodzieła i domowych kulinariów. Wszystko to było głownie zasługą uczniów rolniczych szkół średnich będących pod patronatem Ministra Rolnictwa. Przechadzałam się po tych stoiskach mając coraz większe oczy z zachwytu (i co raz  pełniejszy brzuch pyszności). I choć to odległa przyszłość i nie moja ale wypatrywałam wśród nich idealnej szkoły dla mojej córki. Idealnej czyli jakiej? Oczywiście z własną stadniną i z wydziałem weterynarii lub hodowli koni.Ale jak będzie za 2 lata zobaczymy. 
Tym czasem odsyłam Was do fotek z rękodziełem i kulinariami jakie udało mi się dla Was zrobić na targach.

2 stoiska z haftem łużyckim.
 Ręczne ozdabianie pierniczków.
 Choinki ozdobione ręcznie wykonanymi pierniczkami oraz frywolitkami.
 Haft płaski cieniowany na stroju uczennicy.
 Patriotyczne (100 lat Niepodległej Polski było motywem przewodnim targów).
 Sery korycińskie - PRZE-PYSZ-NE!
 Galaretki 3d - jak dla mnie mistrzostwo świata.
 Uczennice w strojach ludowych.
 Ul wyklejany z różnych rodzajów ziaren.
 Hafty i koronki w moim ulubionym kolorze blue.

sobota, 1 grudnia 2018

List do Gwiazdora

Wzorem moje córki postanowiłam napisać w tym roku list do Świętego Mikołaja vel Gwiazdora. Po co chłopina ma się głowić i męczyć wymyślając co włożyć pod choinkę. Dość ma zmartwień z milionami duszyczek na świecie.

Zrobiłam szybciutki przegląd na allegro i oto jakie sprzęty i dodatki wpadły mi w oko.

Trymer  - małe i poręczne urządzenie do cięcia papieru (perforacje, fale, prosto), zaginania (bigowanie) oraz zaokrąglania narożników. Ten model daje sobie radę z kartkami formatu A4 o gramaturze 80gr. Idealny pomocnik przy wycinaniu kartek, podkładek pod napisy czy  paneli za ozdobnego papieru na kartki okolicznościowe.

Narzędzie do wycinania kół - w poszukiwaniu maszynki ułatwiającej wycinanie  ozdobnych ramek natrafiłam na takie cudo. Narzędzie wycina kółka w 15 różnych rozmiarach (2,54 cm do 20,3 cm)
Mata samoregenerująca - przycinając papiery do wykończenia swoich kartek używam ... drewnianej (nowej!) deski do krojenia warzyw. Nie jest to idealne narzędzie. Ideał jest na obrazku poniżej. Mata ma podziałkę i w dodatku sama goi powstałe na niej rysy po użyciu nożyka czy skalpela. 
 Maszyna tonąco - wytłaczająca  - i tu już dałam upust swojej fantazji i poszłam po bandzie.... Wciąż szukam, szperam i przetrząsam internet za idealnymi do moich kartek okolicznościowych ramkami. A gdybym tak miała maszynkę i mogła je sobie sama robić? Wystarczyłoby tylko dokupić odpowiednie wykrojniki...
Mulina - dobra schodzimy (cenowo) na ziemię. Do tej pory było tylko o kartkach, a gdzie mój ukochany haft krzyżykowy (choć bez niego nie byłoby kartek...)? Jestem w stanie przytulić każdą ilość i każdy kolor muliny (Ariadna). W tym roku dzięki akcji Wymiatamy resztki udało mi się bardzo uszczuplić stare (nienumerowane i z innych firm) zapasy, więc miejsce na nowe muliny  znajdzie się bez dwóch zdań.

Ciekawy wzór  - ha! I oto powstaje pytanie co to jest ciekawy wzór i jaki on jest? Każdy ma swój gust. Mój możecie poznać przeglądając galerię moich prac. Pojawiają się tam zazwyczaj kwiaty, zwierzęta, dzieci, ale i pejzaże. Najmniej lubianym tematem u mnie jest religia. Ten koń (i wszystkie ze sklepu Xstich) mnie ostatnio po prostu zauroczył. Moja córka zapewne byłaby zakochana w tym obrazie (pewno wiecie że mogłaby spać w stajni...).

Ale wiecie, ja tam wybredna nie jestem i cieszę się z każdego prezentu, bo wyznaję zasadę, że liczy się gest i pamięć a nie sam prezent. Także jeśli pod choinką znajdę ogromną czekoladę, książkę lub fartuszek do prac w kuchni też będę miała ogromnego banana na twarzy.

A jak wasza lista życzeń? Napisana? Podrzucona dyskretnie na parapet okienny? A może wysłana za Koło Podbiegunowe?

P. S. Wszystkie zamieszczone w tym poście zdjęcia pochodzą z serwisu allegro, z aukcji do których zamieściłam są linki.

wtorek, 13 listopada 2018

Spełnione marzenie Basi

Kochani Moi! Udało nam się wspólnymi siłami spełnić marzenie Basi. MArzyła o 50-ciu kartkach urodzinowych, a dostała ich 80! Brawo!

Odsyłam Was do bardzo, żywiołowych relacji ze spełnionego marzenia:

Moje spełnione marzenie
Moje spełnione marzenie cd

poniedziałek, 12 listopada 2018

Lubomierskie tkanie


Byłam niedawno w Lubomierzu. Zawiodły mnie tam ścieżki służbowe, ale udało się to połączyć również z poznaniem regionu i obejrzeniem perełki z okresu baroku jaką jest niewątpliwie Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Maternusa.

Kościół zachwycił mnie swym bogactwem - oryginalnymi freskami, rzeźbami, malowidłami, ławkami. I gdy z otwartą buzią oglądałam wnętrza kościoła, myśląc, że już nic nie może być piękniejszego, przewodnik wprowadził nas do zakrystii... A tam wisiały sobie, wypełniając całe pomieszczenie szaty liturgiczne z XVII-XIX w. Chorągwie, ornaty, stuły, kapy... Moje zdjęcia nie oddają nawet w 1% piękna jakie tam można zobaczyć. A zobaczyć trzeba. I więcej już nie gadam. Oglądajcie. A na końcu znajdziecie linki - odsyłacze do strony kościoła i do krótkiego filmiku o kościele (To dla tych co do Dolnego śląska mają daleko. Moich krajanów nie usprawiedliwiam. To trzeba zobaczyć).









Film

Informacja turystyczna

poniedziałek, 24 września 2018

Czarnogórskie szlaki rękodzielnicze

Przez ostatni tydzień łapałam promyki słoneczne nad Zatoką Kotorską (Boka Kotorska) w Czarnogórze. Oczywiście poza podziwianiem piękna przyrody i kąpielami w morzu, wypatrywałam dowodów na rękodzieło w każdym zakątku świata.
Pierwszy dowód znalazłam podczas rejsu po Zatoce, a była to torebka ozdobiona haftem krzyżykowym.  Jak się okazuje jest to perełka zakupiona w jednej z polskich sieciówek odzieżowych, ale robi wrażenie.
W trakcie rejsu zrobiliśmy przystanek na Wyspie Matki Boskiej na Skale. Jest to sztuczna wyspa, usypana przez mieszkańców Perastu. W zbiorach pięknie zdobionego kościoła znajduje się między innymi obraz wotywny żony marynarza, która podczas 25 lat oczekiwania na powrót męża z wyprawy tkała obraz. A tkała go ze złotych i srebrnych nitek oraz z ...własnych włosów. Moje zdjęcie ni jak nie oddaje rzeczywistości. Do lepszego odsyłam tu.
Kolejny dzień spędziłam w Starym Barze na zwierzaniu ruin pozostałych po wielkim trzęsieniu ziemi.  W jednej z restauracyjek, serwującej ożywczą lemoniadę natrafiłam na obraz wyszywany półkrzyżykami. Stanowił on niezwykle oryginalną ozdobę ... toalety.
W sklepikach, straganach i przyulicznych kramikach można było wypatrzeć perełki rękodzielnicze. Mi najbardziej przypadły do gustu woreczki lawendowe oraz mydełka na bazie oliwy z oliwek.

 
Stary Bar, poza swoim pięknem historycznym, zyskał moją sympatię głownie przez miłość do kotów...
Hmmm... czy wyroby gastronomiczne można uznać za rękodzieło? Już kiedyś to rozkminialiśmy, więc z czystym sercem przedstawiam Wam fotkę z czarnogórskiego bazaru, a na nim same smakołyki - marmolady z figi, granatu i innych owoców, miody, oliwa, rakija i loza. Wszystko pięknie zapakowane w słoiczki i butelki przyozdabiane w etykietki i zawieszki wykonane ręcznie .
 Ostatnia wakacyjna fotka to bawełniane torebki. Może nie jest to ręczna robota, a raczej fabryczna masówka, ale ten wszechobecny motyw czarnego kota nie mógł być przeze mnie nie zauważony.