wtorek, 4 grudnia 2018

TUSAL 2019

Pomału kończy się rok ze słoiczkami wypełnionymi kolorowymi niteczkami, które dzielnie wypełniane były w myśl zadania TUSAL 2018 ogłoszonego przez Rękodzieło Hanulki. Hania zapowiedział już czas jakiś temu, że jest to ostatnia edycja konkursu, której była organizatorkę. Za jej błogosławieństwem i z niemałą pomocą postanowiłam podjąć się zadania w nadchodzącym roku. Tak Więc Moi Drodzy - let's dance! W piątek (07.12.) ostatni  nów w 2018 roku i ostatnia prezentacja słoików w tej edycji zabawy.
 
A już dziś ogłaszam zapisy na TUSAL 2019, który będzie miał 13 słoiczków...



Oto zasady gry:

1. Przygotuj szklany pojemnik (np. słoik) i rzucaj do niego resztki powstałe podczas haftowania czy innego rękodzieła. Można w nim umieszczać np. skrawki mulin, włóczek, resztek materiałów, papierowe ruloniki po mulinach i inne robótkowe odpadki...
2. Należy go ozdobić w okresie od dzisiaj do dnia 04.02.2019 techniką rękodzieła bliską Waszemu sercu (w/w data jest ustalona w oparciu o datę drugiego nowiu w 2019 r., kiedy to należy zaprezentować swój słoiczek). 
3. Przed każdym nowiem (bądź w dacie nowiu) zrób zdjęcie mulinowych i innych resztek w słoiku, a następnie opublikuj post na swoim blogu w dacie nowiu (począwszy od 06.01.2019r.). Kilkudniowe opóźnienie jest dopuszczalne, ale post grudniowy musi zostać opublikowany najpóźniej do 29.12.2019r.
4. Musisz opublikować post na swoim blogu w dacie każdego nowiu nawet wtedy, jeśli nic nowego w słoiku się nie znalazło.
5. Załóż nową etykietę na swoim blogu o nazwie TUSAL 2019, abym po zakończeniu zabawy mogła z łatwością znaleźć wpisy na blogu zwyciężczyni i zweryfikować, czy wywiązała się ona z w/w obowiązku.
6. Osoby, które wezmą udział w zabawie, są ponadto zobowiązane do wysłania do dnia 04.02.2019r. wyłącznie na mój adres e-mail: agata.gurboda@gmail.com jednego zdjęcia o maksymalnej rozdzielczości 1000 pikseli ozdobionego przez Was TUSALowego słoiczka na rok 2019, podpisanego Waszym pseudonimem i adresem bloga.Jest to warunek konieczny do wzięcia udziału w konkursie, o którym mowa poniżej.
7. Po zakończeniu akcji TUSAlowej odbędzie się na moim blogu głosowanie na najpiękniej ozdobiony słoiczek. Termin głosowania: 30.12.2019 - 13.01.2020. Osoba, która wygra w konkursie i wywiąże się z obowiązku prezentowania na blogu zdjęcia słoiczka w dacie nowiu - otrzyma przygotowany przeze mnie upominek. Jeśli nie spełni tego warunku - zwycięży osoba, która zajęła drugie miejsce w w/w głosowaniu i wywiązała się z rzeczonego obowiązku - itd.
8. Osoby, które chcą wziąć udział w TUSALu proszę o zapisanie się przez formularz (wystarczy kliknąć niebieski przycisk +ADD LINK, a następnie podać swój nick, adres bloga i adres e-mail). Sam komentarz nie wystarczy, aczkolwiek będzie pomocny.
9. Formularz jest aktywny w okresie 04.12.2019 07:28 do 06.01.2019 23:59.
10. TUSAL będzie trwał cały rok.
11. Uczestniczki TUSALa, które wyrażą taką wolę (ale oczywiście nie jest to obowiązek!), mogą po wyłonieniu Zwyciężczyni, wysłać bezpośrednio na jej adres korespondencyjny własnoręcznie wykonany upominek. Wszystko zależy od Waszej chęci i inwencji twórczej.
12. Na panelu bocznym swojego bloga umieśćcie TUSALowy baner z linkiem do tego posta, dzięki czemu informacja o zabawie rozejdzie się pocztą pantoflową wśród Waszych czytelników i zerkaczy.

DATY NOWIU W ROKU 2019:
06 stycznia  
04 lutego  
06 marca  
05 kwietnia  
05 maja  
03 czerwca  
02 lipca  
01 i 30 sierpnia
28 września  
28 października  
26 listopada  
26 grudnia

Serdecznie zapraszam!!!

W zabawie udział biorą:
1. Hafty dla poprawy nastroju idź do
2. Myśli krzyżykiem pisane  idź do - rezygnacja
3. Trzeci-krzyżyk idź do 
4. Tinyhandmade idź do
5. Szafirowy zakątek idź do 
6. Błękitny zamek idź do
7. Wśród robótek idź do
8. Moje hobby idź do

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Cavaliada 2018 i Narodowa Wystawa Rolnicza w Poznaniu

 W miniony weekend byłam w Poznaniu na Cavaliada 2018. Jest to wspaniała impreza dla wszystkich miłośników koni. Oprócz targów  sprzętu jeździeckiego wszelkiej maści organizowane są również zawody - w ujeżdżaniu, powożeniu, skokach przez przeszkody... Fotorelację można obejrzeć pod linkiem powyżej.

Imprezą równorzędną i towarzyszącą były Targi Rękodzieła oraz Narodowa Wystawa Rolnicza. Z ręką na sercu i wielkim rumieńcem wstydu przyznać się muszę, że na pierwsze z nich nie dotarłam. Natomiast na Wystawie , aż mi się oczy świeciły blaskiem jaśniejącym na widok wszelkiego rękodzieła i domowych kulinariów. Wszystko to było głownie zasługą uczniów rolniczych szkół średnich będących pod patronatem Ministra Rolnictwa. Przechadzałam się po tych stoiskach mając coraz większe oczy z zachwytu (i co raz  pełniejszy brzuch pyszności). I choć to odległa przyszłość i nie moja ale wypatrywałam wśród nich idealnej szkoły dla mojej córki. Idealnej czyli jakiej? Oczywiście z własną stadniną i z wydziałem weterynarii lub hodowli koni.Ale jak będzie za 2 lata zobaczymy. 
Tym czasem odsyłam Was do fotek z rękodziełem i kulinariami jakie udało mi się dla Was zrobić na targach.

2 stoiska z haftem łużyckim.
 Ręczne ozdabianie pierniczków.
 Choinki ozdobione ręcznie wykonanymi pierniczkami oraz frywolitkami.
 Haft płaski cieniowany na stroju uczennicy.
 Patriotyczne (100 lat Niepodległej Polski było motywem przewodnim targów).
 Sery korycińskie - PRZE-PYSZ-NE!
 Galaretki 3d - jak dla mnie mistrzostwo świata.
 Uczennice w strojach ludowych.
 Ul wyklejany z różnych rodzajów ziaren.
 Hafty i koronki w moim ulubionym kolorze blue.

sobota, 1 grudnia 2018

List do Gwiazdora

Wzorem moje córki postanowiłam napisać w tym roku list do Świętego Mikołaja vel Gwiazdora. Po co chłopina ma się głowić i męczyć wymyślając co włożyć pod choinkę. Dość ma zmartwień z milionami duszyczek na świecie.

Zrobiłam szybciutki przegląd na allegro i oto jakie sprzęty i dodatki wpadły mi w oko.

Trymer  - małe i poręczne urządzenie do cięcia papieru (perforacje, fale, prosto), zaginania (bigowanie) oraz zaokrąglania narożników. Ten model daje sobie radę z kartkami formatu A4 o gramaturze 80gr. Idealny pomocnik przy wycinaniu kartek, podkładek pod napisy czy  paneli za ozdobnego papieru na kartki okolicznościowe.

Narzędzie do wycinania kół - w poszukiwaniu maszynki ułatwiającej wycinanie  ozdobnych ramek natrafiłam na takie cudo. Narzędzie wycina kółka w 15 różnych rozmiarach (2,54 cm do 20,3 cm)
Mata samoregenerująca - przycinając papiery do wykończenia swoich kartek używam ... drewnianej (nowej!) deski do krojenia warzyw. Nie jest to idealne narzędzie. Ideał jest na obrazku poniżej. Mata ma podziałkę i w dodatku sama goi powstałe na niej rysy po użyciu nożyka czy skalpela. 
 Maszyna tonąco - wytłaczająca  - i tu już dałam upust swojej fantazji i poszłam po bandzie.... Wciąż szukam, szperam i przetrząsam internet za idealnymi do moich kartek okolicznościowych ramkami. A gdybym tak miała maszynkę i mogła je sobie sama robić? Wystarczyłoby tylko dokupić odpowiednie wykrojniki...
Mulina - dobra schodzimy (cenowo) na ziemię. Do tej pory było tylko o kartkach, a gdzie mój ukochany haft krzyżykowy (choć bez niego nie byłoby kartek...)? Jestem w stanie przytulić każdą ilość i każdy kolor muliny (Ariadna). W tym roku dzięki akcji Wymiatamy resztki udało mi się bardzo uszczuplić stare (nienumerowane i z innych firm) zapasy, więc miejsce na nowe muliny  znajdzie się bez dwóch zdań.

Ciekawy wzór  - ha! I oto powstaje pytanie co to jest ciekawy wzór i jaki on jest? Każdy ma swój gust. Mój możecie poznać przeglądając galerię moich prac. Pojawiają się tam zazwyczaj kwiaty, zwierzęta, dzieci, ale i pejzaże. Najmniej lubianym tematem u mnie jest religia. Ten koń (i wszystkie ze sklepu Xstich) mnie ostatnio po prostu zauroczył. Moja córka zapewne byłaby zakochana w tym obrazie (pewno wiecie że mogłaby spać w stajni...).

Ale wiecie, ja tam wybredna nie jestem i cieszę się z każdego prezentu, bo wyznaję zasadę, że liczy się gest i pamięć a nie sam prezent. Także jeśli pod choinką znajdę ogromną czekoladę, książkę lub fartuszek do prac w kuchni też będę miała ogromnego banana na twarzy.

A jak wasza lista życzeń? Napisana? Podrzucona dyskretnie na parapet okienny? A może wysłana za Koło Podbiegunowe?

P. S. Wszystkie zamieszczone w tym poście zdjęcia pochodzą z serwisu allegro, z aukcji do których zamieściłam są linki.

wtorek, 27 listopada 2018

Pastelowe róże. Finał.

Jest!Jest! Jest!
Ten rok zaczęłam z Pastelowymi różami i niemalże z nimi go zakończyłam. Miało mi to zabrać góra 3 miesiące, ale w tzw. międzyczasie tyle się innych projektów działo, że czas jakoś niemiłosiernie uciekał do przodu, a różne nie kwitły...
Ileś było przy wyszywaniu wątpliwości: Czy aby tło potrzebne? Czy kolory nie zlewają się w jedną masę? Czy nie za bardzo mdły i jednokolorowy monolit powstanie? Ale takie rzeczy zawsze się w głowie dzieją, jak obraz powstaje, jest zwinięty, zmiętolony i nie ogląda się go z daleka i w całej jego krasie.
Ktoś przecież te kolory dobierał i stworzył wzór. I teraz jestem pewna, że wiedział co robi. Kolory pięknie się przenikają i uzupełniają. Nie ma między nimi ostrych, sztucznych przejść. A tło jest potrzebne do uwypuklenia całego bukietu. I co ważne (i nie nudne przy wyszywaniu) tło też nie składa się z jednego koloru.
A co przyprawiło mnie o największy ból głowy? Liście! I wszystkie ciemne miejsca na obrazie. Tam było tak duże nagromadzenie tuszu na wydrukowanym wzorze, że ni jak nie dało się rozróżnić jakie symbole kryją się pod ciemną plamką oznaczającą kolor. Wyszywałam te fragmenty przy użyciu pliku pdf wyświetlanego na ekranie smartfona. A jak wiadomo ekran taki nie za duży jest....
Ale jest i mogę go Wam pokazać. Jest wyprany, naciągnięty i rozprasowany. Pozostaje tylko oprawić, ale chyba nie nastąpi to tak szybko.

Posty z różami w tle:
1. Pastelowe róże.
2. Pastelowe róże. Początek.
3. Pastelowe róże. Postępy.
4. Pastelowe róże - coraz bliżej finiszu.
5. Pastelowe róże. Ostatnia prosta.
6. Pastelowe róże. Finał.

I to by było na tyle. Teraz pora ruszać z kolejnym dużym projektem.

piątek, 23 listopada 2018

Tęczowo - kolorowo

Powoli (a może w zastraszającym tempie) zbliża się koniec roku 2018 i pora zacząć snuć plany na rok następny. Albo przekładać prace zaplanowane w tym roku na "potem". I taki też los spotka mój kolorowy zwierzyniec.
Zachwycona jestem tymi wzorami nie mniej niż lalkami z serii Magic Dolls. Wiele szperania po net mnie kosztowało skompletowanie tych zwierzaków, ale udało się. Mam ich pokaźną gromadkę (jak widzicie...).
Wzory wydrukowane, muliny kupione, nawinięte na bobinki. Całość skompletowana do woreczków, ale zawsze coś....  Mam jednak mocny plan skończenia Pastelowych róż i zabrania się za zwierzaki.
Jest mi to bardzo potrzebne, bo po roku (niemalże) spędzonym na różach mam już dosyć delikatnych, subtelnych odcieni różu, szarości i beżu. Potrzebuje mocnego uderzenia, a ta gromadka zapewni mi to w stu procentach.
Już mi się oczy śmieją do tych czerwieni, granatów, zieleni. I żadnego owijania w bawełnę, że jaśniejszy, ciemniejszy, o pół tonu inny. Raz a porządnie dobrany kolor w barwie na -set krzyżyków od razu.
Przedstawiam Wam tu cała galerię wzorów jakie udało mi się wyszperać w net, ale nie jestem pewna czy wszystkie z nich uda mi się zrealizować. Na pewno nie od razu....
Zastanawiam się też (już) nad oprawą i wykończeniem haftów. Wzory są dość duże (średnio 200x250). Zapewne przy wyszywaniu pierwszego zdecyduję czy to będzie seria na poduszki-jaśki, torebki czy tradycyjny obrazek na ścianę.
 Dylematem też jest dla mnie ogromnym czy wyszywać na białej kanwie czy na czarnej? Wyszywać tło czy nie? Mam jeszcze kilka dni do namysłu....
Oczywiście zdjęcia, które zamieściłam w tym poście nie są moją własnością a pochodzą z net z nieocenionego Pinterest.
 A Wy snujecie już plany na rok 2019?