środa, 9 listopada 2022

Podusia pocieszajka

Latem odeszła od nas Killa - sznaucer miniaturka, ukochana perełka i oczko w głowie całej rodziny. Była z nami prawie 10 lat, a odebrała ją nagła i niespodziewana choroba. Teraz dom jest pusty i smutny. Panoszy się po nim tylko kocisko. Ale kot to kot. Własnymi ścieżkami chadza.
Żeby troszkę ukoić serduszko mojej córki, uszyłam dla niej kocia poduchę  podobizną ukochanych zwierzaków- Killuni
i Johnego.

czwartek, 3 listopada 2022

#wyzwanie LC2022 - październik

Chociaż to listopad jest tym najstraszniejszym miesiącem w roku (przynajmniej dla mnie) to właśnie w październiku mieliśmy sięgać po książki ociekające krwią, strachem i mroczną tajemnica.
W mojej domowej biblioteczce takich pozycji nie brakuje więc nie miałam problemu z wyborem lektury na ten miesiąc. Na mojej czytelniczej  półce znalazła się kolejna pozycja Katarzyny Puzyńskiej oraz Piotra Kościelnego. Moja nowa znajomość i na pewno będę ją kontynuować.
Miesiąc zaczęłam z biografią Coco Chanel. Zaczęłam tę książkę jeszcze we wrześniu, a jak już zaczęłam to starałam się ją skończyć. Przyznam szczerze, że męczyłam się przy tej lekturze.
Piotr Kościelny "Skóra". Ta książka bardzo długo czekała na swoją kolej. Nie pamiętam już nawet kiedy i gdzie ją kupiłam. Chyba wylądowała w moim koszyku podczas stania w kolejce w jakimś markecie vel dyskoncie. I szkoda, że tak długo czekała. Bo choć opisy ofiar morderstw przyprawiają o zawrót głowy (że można coś takiego wymyślić a potem jeszcze opisać) to jestem zadowolona że trafiłam na tego autora. Bo akcja dzieje się w moim Wrocławiu. Znam te uliczki, dzielnice, realia i łatwo było mi się wtopić w książkę. Już nawet kupiłam kolejną jego książkę z Wrocławiem w tle...
Końcówkę miesiąca poświęciłam kolejnej książce z cyklu "Lipowo", czyli dzieje policjantów z Lipowskiego i Brodnickiego posterunku.
Wynik październikowego czytania jest trzy cyfrowy - 990. Całkiem zacna ilość kartek.
 Od początku roku udało mi się przeczytać 23 książki, mające w sumie 10 866 stron.

wtorek, 18 października 2022

Kolorowy rok - październik

Długo się zastanawiałam co by tu wyszyć w październikowym wyzwaniu Kasi. Przez misie, brązowe pieski i czekoladowe babeczki trafiłam do ula. W sumie nie dziwi nic skoro ma się własną pasiekę.
Ostatnio postawiłam na szybkie samo-oprawianie swoich obrazów w gotowe ramki z marketów, więc mogę się od razu pochwalić efektem końcowym.

środa, 12 października 2022

"Wieczne lato"

Kilka dni temu miałam przyjemność uczestniczy w warsztatach stacjonarnych Ani Tworzy Scrapbooking, które odbyły się w Poznaniu w ramach Ogólnopolskiego Craft Party 2022. Podczas warsztatów robiliśmy mały album harmonijkowy.
Pracowaliśmy na gotowej bazie harmonijkowej w płótnie od Eco-scrapbooking oraz papierach Mintay z kolekcji "Paradise" plus naklejki "Suntastic".
Album jest naprawdę szybki w wykonaniu, tym bardziej gdy korzysta się właśnie z gotowej bazy. Do tej pory zawsze wykonywałam je sama.
Strony - w postaci harmonijek wypełnione są kieszonkami dolnymi, matami na taśmie 3d, klapkami, harmonijkami oraz wodospadem.
Elementy otwierane opatrzyłam kółeczkami - trzymadełkami z dołączanych do warsztatowego kitu naklejek.
Album zamykany/ zawiązywany jest na wstążeczkę, która do bazy przytwierdzona jest maskującymi kółkami. Zazwyczaj oklejam bazę z płótnem papierem scrapowym, ale widzę, że rozwiązanie z kółkami tez jest ciekawe. Nie zakrywamy wówczas całego płótna, które jest przecież piękne samo w sobie.
Cieszę się bardzo, że mogłam wziąć udział w tych warsztatach i poznać Anię osobiście. Cieszę się też z innych  nowych znajomości. A najwspanialsze w takich pracach warsztatowych jest to, że kilkanaście osób pracuje na tych samych materiałach, wykonuje to samo, wg jednej instrukcji a każda praca będzie inna. Już nie mogę się doczekać galerii wszystkich prac na Tworzymy z Ania Tworzy.

wtorek, 11 października 2022

Tytka 2022

Na Ogólnopolskim Craft Party 2022 ogłoszonych było kilka konkursów. Ja wzięłam udział w konkursie wymiankowym na Tytkę. Torebka miała być ozdobiona z wykorzystaniem kolorów będących tematem tegorocznego zlotu - żółty i pomarańczowy, a w samej torebce znaleźć się miał czekoladownik ozdobiony wg tych samych wytycznych.

Mój komplecik prezentował się bardzo słonecznie i wakacyjnie. Choć sam zlot był raczej pod znakiem pękatej dyni i złotej jesieni. Niestety nie wiem do kogo poleciał mój słoneczny zestaw.
Do tytki dorzuciłam jeszcze kilka przydasi w z udziałem żółtego i pomarańczu oraz kartkę z życzeniami.
Ja natomiast dostała bogato zdobioną tytkę i czekoladownik. Zgodnie z regułami tytka była podpisana imieniem i nazwiskiem, ale ciężko mi dotrzeć do właścicielki i podziękować za to cudeńko. Ba! Dzieło sztuki.
Dostała też "nadprogramową" tytkę od Niezabudki84. Dziękuję B. za te wszystkie prezenciki prosto od serca.