Okazuje się, że akcja "
Wymiatamy resztki" oraz "
TUSAL 2018" są dla mnie tak motywujące, że hafty i hafciki powstają w tempie zastraszającym a słoiczek puchnie od niteczek.
I tak powstają koty z kolekcji zakupionej u
Igiełka MB. Na razie nie mam na nie konkretnego pomysłu, więc wylądują w szufladzie i poczekają na inspiracyjną żaróweczkę nad głową. A może Wy mi coś podpowiecie?
Koty wyszyte są na kanwie ecru nr 18, przez co są dość okazałe. Myślałam nad wkomponowaniem je w lniane torby na zakupy lub w kolorowe ramki jako małe obrazki. Ale jaki ostateczny kształt przybiorą jeszcze nie wiem.
Przez tą kocią rodzinkę trochę w czasie odsuwa się początek mojej przygody z
Pastelowymi różami, ale czuję, że jak już ruszę to z kopyta i pełną parą.
Jako, że koty powstają w ramach akcji "Wymiatamy resztki", każdy z nich ma innych kolor. Przez to nabrały więcej uroku.