poniedziałek, 11 czerwca 2018

Z komunijnym poślizgiem

Ten rok dopiero się zaczął a już mamy jego półmetek. Ja się pytam kiedy? Jak? Dlaczego? 

I właśnie dlatego przegapiłam zupełnie sezon komunijny, ale nic a nic nie przeszkodziło mi to w wykonaniu kilku kartek z dedykacją właśnie na tę okazję.
Hafty powstały bardzo szybko. Z wzoru nr 2098 zakupionego u Igiełka - MB. Wykorzystałam do niego resztki złotawych nici, bazy do kartek z okienkiem, również od Igiełki, oraz kilka dodatków dekoracyjnych. Rant okienka okleiłam metalizującą, złotą taśmą klejącą.
Efekt i pojedyncze kartki możecie obejrzeć w Szufladzie.

sobota, 9 czerwca 2018

Opolskie krzyżyki

  Moja kolejna podróż w poszukiwaniu krzyżyków odbyła się na Śląsk Opolski. Całkiem blisko od rodzimej Trzebnicy, ale jakże daleko ...kulturowo i językowo. Nie do końca umiałam się odnaleźć wśród tamtejszych tradycji językowych. Językiem dnia codziennego ludności niemieckiej i śląskiej, zamieszkującej ten region, jest język śląski.


 Ale nie przeszkodziło mi to ni jak w odnalezieniu krzyżyków. Ukryte były na obrusach, serwetach i bieliźnie pościelowej zgromadzonej w chałupach na terenie Muzeum Wsi Opolskiej.
Wyjątkowo elegancko prezentowały się hafty na bieliźnie pościelowej. Niestety większość izb możliwa była do obejrzenia jedynie "z progu", więc zdjęcia nie oddają piękna haftów.
Skansen zwiedzaliśmy bez przewodnika, ale nie był to tylko "zwykły spacer po wsi". W kilku domkach (m. in. spichlerz, karczma, szkoła) spotkaliśmy opiekunów ekspozycji, którzy bardzo chętnie i z ogromną pasją opowiadali o zwyczajach, tradycjach, życiu ówczesnych ludzi. Dla samych tych opowieści warto było zwiedzić to muzeum.

piątek, 8 czerwca 2018

Poszukiwany pouszukiwana

Na bieszczadzkich szlakach znalazłam ogrodnika i ogrodniczkę. Bardzo stary wzór publikowany lata świetlne temu w "Poradniku Domowym". Przeurocza parka. I ja ją kiedyś wyszywałam. A że "na starość" robię się chyba sentymentalna postanowiłam wyszyć moje kochane dzieciaczki jeszcze raz. Problem tylko w tym, że nie posiadam wzoru, a wyszukiwane w net są mało czytelne. Może ktoś z Was dysponuje i jest gotowy wesprzeć mnie w poszukiwaniach.

Chciałabym wyszyć parę ogrodników jeszcze raz aby zobaczyć jak zmieniła się moja technika wykonywania obrazów haftem krzyżykowym. Taka trochę podróż sentymentalna i sprawdzian umiejętności. Tu poniżej chłopiec  z moich dziecięcych prac.

czwartek, 7 czerwca 2018

Szacher-Macher z KGosią

KGosia ogłosiła w maju na swoim blogu wymiankę książka za rękodzieło. Z wielką ochotą skorzystałam z możliwości powiększenia swojej biblioteczki i zaklepałam sobie 3 pozycje:
Książki dotarły do mnie bardzo szybko. Gosia musiała poczekać na przyesyłkę trochę dłużej. Wszystko za sprawą niesfornego wzoru na okrągłą serwetkę i ... moich problemów z liczeniem do 40. Pisałam już o tym we wcześniejszym poście... Poniżej prezentuję Wam serwetę. Niemal w całości wypełnia stolik kawowy o wymiarach 1 x 1 m.
Oczywiście przy wyborze wzoru nie mogłam się zdecydować, który wybrać - okrągły czy podłużny. Na szczęście nici na motku było na tyle dużo, że mogłam zrealizować oba projekty. W oryginale na końcach serwety były jeszcze chwosty, ale je już sobie darowałam. Serweta wyszła dostatecznie długa. Starcza na porządną ławę, komodę czy na stół jako dopełnienie gładkiego obrusa.
Gosia na pewno pięknie je zaaranżuje. Nie mogę się doczekać fotek.


Wzory:
Okrągła
Podłużna



poniedziałek, 4 czerwca 2018

Janka Janeczka

Niedawno w rodzinie pojawiła się Mała Księżniczka. Z wielką przyjemnością zrobiłam kartkę z życzeniami i gratulacjami dla Szczęśliwych Rodziców.
Motyw wykonany krzyżykami jest niezwykle skromny. Po wyhaftowaniu tuzina kolorowych smoczków (na tuzin gratulacyjnych kartek okolicznościowych) byłam załamana. Taka prościzna...

 Ale potem zapaliła się żarówka w głowie jak u Pomysłowego Dobromira - dorabiamy datę. I tak dziś, po wyklejeniu całej kartki, stwierdziłam, że ten smoczek daje radę.
 Oczywiście Mała Księżniczka też będzie obdarowana. Mam dla niej przygotowany śliniaczek na którym suszy się różowe pranie.
 Samo pranie też stanowić miało tylko bazę. Pamiętacie post Metryczkowe śliniaczki? Pisałam w nim o swoim pomyśle na nietypowe metryczki dla maluszków. I stało się.
Śliniaczek został uzupełniony o imię, miarę, wagę.... (A jak się ma do tego RODO?)
Metryczka razem z kaczuchowymi śliniakami i kartką dla rodziców  już spakowana i jutro jedzie do Janeczki.