piątek, 11 lipca 2025

Na końcu drogi

Pamiętacie zimowy wianek z postu W połowie drogi? Otóż dotarłam na jej kres. Wianek ukończony. Wyszyte są wszystkie krzyżyki, kreseczki, detale i szczególiki.
Haft prezentuje się bardzo soczyście. Po rocznych zmaganiach z Półką na książki, gdzie królowały ciemne barwy, w tonacji szarości i brązu, w końcu mogłam się zanurzyć w zieleniach i czerwieniach. A zieleń wiadomo - koi dusze i łagodzi nastroje. Wiem, co pisze - wszakem leśnik. 
Chwilkę tylko przeleżała w szufladzie w oczekiwaniu na właściwą oprawę - czyli białą ramkę z przetarciami. Haft wykonałam na marmurkowej kanwie (biało-szara) i troszkę się to zlało z ramką. Cóż.
Wianek stanowi część cyklu z wiankami. Teraz moja prywatna galeryjka jest już kompletna. Ale kto wie, może pojawią się tu jeszcze inne wianki?

piątek, 4 lipca 2025

Jak w niebie

Jedną z moich ulubionych firm produkujących papiery do scrapbookingu jest "Paper Heaven". A właściwie to powinnam napisać - była. Po niestety w zeszłym roku definitywnie Podniebne Anioły definitywnie zamknęły swoją działalność. Szczęśliwie nim to się dokonało można było się zaopatrzyć w spory zapasik papierów, z czego oczywiście skwapliwie skorzystałam i mogę nadal tworzyć w ulubionym klimacie kartki ślubne, komunijne, z okazji chrztu. 

I tak oto powstała kartka dla Anety i Jana, którzy dziś wyznają sobie miłość po kres. 
Praca nad ta kartką była dla mnie bardzo ważna i choć wydaje się to niemożliwe to włożyłam w nią jeszcze więcej serca i miłości niż kiedykolwiek. Zrobiłam ją na zamówienie osoby, która wylicytowała zaoferowaną przeze mnie kartę podarunkową w ramach Turnieju Charytatywnego "Gramy dla Hani!".
Adriana, dziękuję za Twoje szczodre serduszko. 
 
Niestety nasza Mała Iskierka nadal potrzebuje wsparcia. Jeśli możesz pomóc - zrób to!

środa, 18 czerwca 2025

Półka z książkami - finisz!

Kochani Moi! Dziś są moje urodziny. Nie ważne które, nie ważne z kim i gdzie. Cudowne jest to, że w tym dniu trafił do mnie oprawiony obraz z książkami. Zdjęcie nie jest najlepszej jakości, nie jak nie oddaje rzeczywistości, więc odsyłam Was do galerii moich zmagań z Półką z książkami. 
 


środa, 21 maja 2025

W połowie drogi

Niemal od razu po skończeniu Półki z książkami zabrałam się do realizacji kolejnego haftu. Tym razem postawiłam na zielenie i mocne akcenty czerwonego czyli zimowy wianek z ostrokrzewem. 
Ta praca nie jest tak pracochłonna i wymagająca jak poprzednia więc nie dziwi, że już jestem na jej półmetku.
Wzór zakupiłam na stronie Coricamo i korzystam z dedykowanej przez tą firmę aplikacji do haftu - Coricamo Cross Stich (bezpłatna). Poprzednio korzystałam z Pattern Keeper (płatna) i jeśli mam być szczera - wolę właśnie ją. Interfejsy są podobne i dość intuicyjne, ale w Coricamo Cross Stich denerwujące jest to, że każdy wyszyty krzyżyk trzeba kliknąć. Czynność jest szczególnie uciążliwa przy dużych projektach i mnogości krzyżyków w jednym kolorze. W Pattern Keeper wystarczyło "zamalować" wszystkie wyszyte krzyżyk jednym pociągnięciem palca/rysika po ekranie.

czwartek, 8 maja 2025

Półka z książkami - 100%

Dokładnie rok temu przyszłam do Was z pierwszą odsłoną mojego bibliotecznego giganta. Bardzo lubię takie duże, wymagające projekty, ale byłam przerażona jego mnogością kolorów, które różniły się od siebie zaledwie o kapkę odcienia. Nie dałabym rady gdyby nie tamborek i aplikacja do haftu. Dla mnie to zupełna nowość, ale już wiem, że pozostaną ze mną na zawsze.

Miałam kilka chwil zwątpienia i frustracji. Nie mówię, że nie. Gdzieś w okolicy 90% natrafiłam na stos kartek przewiązanych cienkim rzemykiem. Cóż to było za tkactwo! Kolory, a miałam ich do dyspozycji jeszcze około 60 były zmieniane co 1-10 krzyżyk. Ale z waszą pomocą - przebrnęłam.
Były też zabawne momenty. Na początku 3 półki, wśród książek ukryła się literka A. Nikt nie będzie miał wątpliwości, że biblioteczka należy do Ag_Agaty.
Nie obyło się też bez zaskoczeń i niespodziewanych wynurzeń z ciemności. Tak było z kubkiem ołówków stojącym na książce. Może na fotce poniżej jest on mało widoczny, ale wierzcie mi na słowo - jest jak się patrzy na obraz ze znacznej odległości.
Jest i on cały obraz. Wszystkie 129 500 krzyżyków. Sam haft ma 48 x 53 cm, a jak będzie po oprawie, zobaczymy. Na pewno się Wam pochwalę gdy już zawiśnie na ścianie.
P. S. Nie był to mój największy obraz. 24 lata temu wyszyłam "Ostatnią Wieczerzę".