Jeszcze w lodówce czuć zapach wigilijnego śledzika a po zębach szwenda się mak z kutii, a ja tu do Was z Wielkanocnym barankiem przychodzę. Wszystko za sprawę Kasinej zabawy na wielkanocną kartkę od Wielkanocy do Wielkanocy.
Jestem zodiakalnym Bliźniakiem z krwi i kości. Pełnym ciepła, serca i jednocześnie złośliwości i burzy wewnętrznej. Potrafię kochać na zabój i znienawidzić jednocześnie. Wszystko - człowieka, sytuację, pracę, hobby. Uwielbiam książki za ich zapach, szelest kartek i tajemnicę ukrytą pomiędzy okładkami. Godzinami wyszywam haftem krzyżykowym tworząc barwne obrazy. Jestem wsiowo - leśna kobita, która mieszkając w mieście czułaby się jak szczur w za małej klatce.
Strony
Strony
Etykiety
#wyzwanieLC2022
(12)
2022
(19)
Boże Narodzenie
(67)
Choinka 2020
(12)
Imieniny miesiąca
(12)
Kartka BN 2019
(12)
Kartka BN 2020
(13)
Magic Doll
(15)
Maria Brovko
(9)
TUSAL 2018
(14)
TUSAL 2019
(17)
Wielkanoc
(27)
album
(30)
biscornu
(7)
blogowe imieniny
(16)
cardmaking
(221)
fartuszki
(19)
haft krzyżykowy
(366)
kartka okolicznościowa
(56)
kartki wielkanocne
(19)
kolorowe zoo
(7)
metryczka
(7)
monogram
(31)
obraz
(81)
poduszka
(24)
religijne
(27)
scrapbooking
(63)
serwetka
(17)
szycie
(21)
szydełkowanie
(41)
zabawy blogowe
(240)
zakładki
(22)
śliniaczki
(8)
piątek, 29 grudnia 2023
niedziela, 24 grudnia 2023
środa, 13 grudnia 2023
#wyzwanieLC2023 - listopad
Bardzo mi coś nie po drodze z prowadzeniem bloga. W poczekalni cała masa niedokończonych postów. W tym i ten z listopadowym podsumowaniem czytelniczym.
Nie przeczytałam książki w zadanym temacie, ale uważam że był to bardzo produktywny miesiąc. I bardzo nietypowy jak na mnie, bo czytałam kilka książek jednocześnie, bo czytałam ebooki, bo słuchałam audiobooki. A w swoich podróżach przemierzyłam pół Europy...
Byłam na wietrznych i zimnych szkockich wyspach razem z Effie i jej pierwszymi porywami serca.
A z Maksymilianem wędrowałam po Karkonoszach. I o tej przygodzie warto skreślić kilka zdań więcej. "Schronisko..." to bodaj drugi przeczytany przeze mnie ebook. Zazwyczaj mnie taka forma nie zachęca do czytania ale tym razem było inaczej. Widocznie to kwestia pióra, a pióro Sławomira (jak mówi sam o sobie: Sławka) Gortycha pasuje mi w 100%. Książka wciąga niczym przestrzeń i głębia Śnieżnych Kotłów ;) Miałam tez okazję poznać autora osobiście podczas wieczoru autorskiego w Twardogórze. Bardzo sympatyczny człowiek z niebywałą zdolnością wciągania słuchacza w swoje opowieści (szkoda, że tak ograniczone czasowo przez czynniki zewnętrzne...).
Kolejny ebook, który mi towarzyszył w listopadzie (ale będzie obecny i w grudniu) to poradnik. Czyta się powoli bo jest trochę medycznego "żargonu" ale jak się przez niego przebrnie, otwiera się ze zdziwienia oczy jakie mechanizmy nami rządzą i jak nieoczywiste mogą być sygnały jakie wysyła nam nasze ciało w obronie przed strachem, przeciążeniem, stresem...
Skuszona ofertą portalu Czytaj PL wysłuchałam 2 audiobooki - oczywiście nie wliczam ich do swoich statystyk. Zestawiam je jedynie jako swoistą ciekawostkę - da się wysłuchać książkę, ale zdecydowanie poczekam z ta formą aż oślepnę całkowicie...
I o ile pierwszy "Muchomory..." - młodzieżówka z horrorem w ostatnich minutach słuchania - taki se. To drugą pozycję "Wiem co czujesz" polecam bardzo. Czytałam już jedną, a może dwie inne pozycje Gabrieli Gargaś, ale dopiero ta mnie tak mocno uderzyła po duszy (i umyśle). Chyba jestem po prostu w takim etapie życia i poznawania siebie, że zaszyta między wersami i dialogami psychologia bardzie do mnie trafia niż namacalny, czarny druk...
Ostatecznie w listopadzie przeczytałam 1 141 stron.
A od początku roku to już 10 112 stron w 26 (skończonych) książkach. Założyłam sobie na ten rok 24 książki więc plan minimum osiągnięty!
czwartek, 30 listopada 2023
Od W do W - listopad
Rzutem na taśmę,dwie godziny przed północą, przykicałam do Was z misternie tkanym króliczkiem, zrobionym w ramach zabawy Od Wielkanocy do Wielkanocy.
środa, 8 listopada 2023
#wyzwanieLC2023 - październik
Z czytelniczym podsumowaniem za październik przychodzę do Was z kilkudniowym opóźnieniem Niestety dopadł mnie jakiś wirus grypopochodny, który wyłączył mnie z całkowitego funkcjonowania.
Zadanie na październik było niby proste - sięgnąć po książkę, którą poleca nam ktoś inny. Ja dostałam książkę od swojej córki. I choć wydawało się, że to będzie strzał w dziesiątkę - hiszpańskojęzyczny autor, Hiszpania w tle, elementy biograficzne - poniosłam fiasko. Dobrnęłam do 13% i odłożyłam książkę na "potem". Nie trafiła w mój gust, nie w ten czas.
"Miasto dziewcząt" zaczęłam jeszcze we wrześniu. Trochę się męczyłam z tą pozycją, ale z każdą stroną coraz bardziej wciągałam się w historię Vivian i jej barwnego życia w Nowym Yorku. Kiedyś czytałam "Jedź, módl się i kochaj" tej samej autorki. Z tamtej książki mam zgoła inne wspomnienia - że czytało się ją z zapartym tchem...
Na szczęście mam w swojej biblioteczce kilka pozycji, które wiem że mnie nie zwiodą. Seria "Siedem sióstr" czyta się znakomicie. Tym razem rzecz dział się w Szkocji oraz Alhambrze. Już sam wybór miejsc sprawił, że czytałam z zapartym tchem - flamenco, falbaniaste chusty, gorący klimat, Cyganie...
Choróbsko osłabiło mnie na tyle, że chwilami ciężko było mi trzymać książkę w dłoniach. I tu pomocny stał się portal czytajPL z ogólnopolską akcja promującą czytelnictwo, dzięki której przez cały listopad można za darmo przeczytać lub odsłuchać 18 bestselerowych pozycji. Ja wybrałam "Schronisko, które przesłało istnieć". Akcja dzieje się Karkonoszach (Jelenia Góra, Śnieżne Kotły, Szrenica) i choć jest fikcją literacką to w dużej mierze opiera się o prawdziwą historię regionu. Bardzo lubię takie połączenie. Kocham te góry miłością pierwszą i największą więc czytało mi się znakomicie. Ech chyba pora znów wyruszyć na szlak.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
