środa, 16 marca 2022

Zimowe scrapowanie

Powoli na blogach pojawiają się kartki wielkanocne, a ja Was tu jeszcze zimowymi kartkami próbuje ostudzić.
Od czasu do czasu robię "czyszczenie magazynu" ze scrapowych resztek i wyklejam kartkę za kartką. Proste w swojej formie, szybkie w wykonaniu, ale równie urocze jak te z misternymi haftami krzyżykowymi.

poniedziałek, 14 marca 2022

Sezon na truskawki

W lutym ostro pracowałam w "ogródku" na truskawkowych grządkach. Efektem tych prac jest cały karton truskawkowych breloczków dla zaprzyjaźnionej plantacji Truskawki od Karola.
Wszystko zaczęło się od morza koniczynek...
i tasiemek reklamowych.
Później już tylko półokręgi...
... kapelusiki...
... i gotowa truskawka.
Teraz pozostaje tylko czekać na prawdziwe, pachnące słońcem truskaweczki.

środa, 2 marca 2022

#wyzwanie LC2022 - luty

Tematem lutowego wyzwania czytelniczego była książka nominowana w plebiscycie "Książka roku 2021". Głosowanie trwało do końca lutego, a już 10 marca poznamy zwycięzców.
Moimi zwycięzcami jest "Terapeutyka" i "Księga utraconych imion".
Początek miesiąca zastał mnie nad lekturą "Czarnych narcyzów" - kolejnej już pozycji z cyklu o policjantach z Lipowa.
Kolejna pozycja w lutym to wspomniana już wyżej "Księga utraconych imion". Beletrystyka inspirowana faktami z czasów II WŚ we Francji. Pięknie napisana. Już mam w koszyku kolejne książki tej autorki.
Po "Terapeutkę" sięgnęłam z uwagi na wcześniej czytaną "Za zamkniętymi drzwiami" tej samej autorki. Znów napięcie, zagadka i domysły niemal do ostatnich stron.
I nie było by udanego miesiąca gdyby nie było pozycji z Hiszpanią w tle. Tak miało być, ale tym razem się rozczarowałam. Po przebrnięciu przez 215 stron odłożyłam książkę. Chyba nie dokończę jej nigdy. A nie zdarza mi się to często...
W lutym przeczytałam 1593 strony...
... co od początku roku daje mi blisko trzy tysiące stron.