"O jaka piękna choinka!" wołają do mnie dzieci gdy oprowadzam je po lesie. Nie, Drogie Dzieci, to nie jest choinka. To świerk, jodła, sosna.... Choinka rośnie u mnie w salonie i gałązki ma strojne w pierniki, anioły, szklane i szydełkowe banie. Oczywiście co roku tych ozdób przybywa. Zwłaszcza tych "nieszklanych". A co nowego w tym roku? Pierwszą nowością są szydełkowe kule od Pani Danusi. Są piękne, misterne i dopracowane w każdym półsłupku, oczku, łańcuszku.
W tym roku na mojej choince zawisną również pierniczki od Pani Kingi. Pachną, cieszą oko i ... podniebienie. Oj, trzeba będzie odganiać domowników od drzewka.

























