sobota, 17 marca 2018

TUSAL 2018 - marzec

Kolejny nów, kolejna odsłona TUSAL'owego słoiczka. 
Słoiczek zapełniony już niemal po brzegi, ale ja  już czuję po kościach, że tempo pracy spada powoli. Już robi się cieplej, już rośnie sterta koszul do wyprasowania, książek do przeczytania, już rower wyłania się z obłoków kurzu. Zatem pora na zakręcenie słoiczka i odłożenie go na "lepsze czasy".
A co udało mi się wykrzyżykować przez ten ostatni miesiąc?
Powstało całkiem spore stadko zakładek do książek i kolorowych wiosennych kurek.

czwartek, 15 marca 2018

Barcelońskie sny

Tym razem zupełnie nie robótkowy post. A przyczyną jest tygodniowy wyjazd służbowy. Dzięki temu mogę wieczorami (rankami, w przerwach obiadowych...) czytać do woli.
Ci z Was, którzy śledzą moje postępy w Wyzwaniu czytelniczym 3650 (rok 2018) zapewne zauważyli pewną prawidłowość - wszystkie książki (no może poza Maryną) krążą wokół Hiszpanii. 

Polecam Wam cytat z książki:
 "Carmen poczekała, aż skończy, błądząc wzrokiem po półkach zastawionych pudełeczkami, w których skrywały się skarby: nici bawełniane, do szydełkowania albo cerowania, igły i guziki, nici jedwabne, kłębki, motki, szpulki i naparstki. Cały wszechświat rozmaitych artykułów i kolorów. Jej wszechświat."
Nasz wszechświat.



wtorek, 6 marca 2018

Zakładki


Drugą wielką pasją mojego życia są książki. Ale jakżeby mogło być inaczej jeśli jest się córką bibliotekarki? Zatem niemal pewne było, ze musiał powstać romans książek z krzyżykami. I tak oto pojawiły się dwie, jak dotąd, serie zakładek - kwiaty polskie i karmniki.
Oczywiście rozeszły się w zastraszającym tempie i powoli nadchodzi pora na nowe. Pochowały się po książkach i ludziach i znów za zakładki robią mi bilety i skrawki gazet. ;)

Pytanie do spostrzegawczych i stałych bywalców: Która z zakładek umila mi obecnie lekturę z wyzwania czytelniczego?

poniedziałek, 5 marca 2018

Kurki

Powoli mamy dośc zimy i zaczynamy nieśmiało marzyć o nadejściu wiosny. O pierwszych wygrzewających promykach słońca, o wiosennych kwiatach, małych uroczych zwierzątkach, o zrzuceniu cięzkich zimowych ubrań.
Ja swojej inspiracji na zaklinanie wiosny poszukiwałam oczywiście na niezawodnym Pinterest i wypatrzyłam tam stado kolorowych, roześmianych kurek i kogucików. Te powyżej to już dorodne kury, bo uszyte przeze mnie w zeszłym roku, ale zapewne dorobię do tego stadka kilka nowych, w podobnym stylu pisklaków. I oczywiście tulipanów...

czwartek, 1 marca 2018

Wymiatamy resztki - marzec


 Ostatni miesiąc był bardzo intensywny. Kłucia paluchów było co nie miara, więc nie nic w tym dziwnego, że w koszyczku z bieżącymi robótkami zaczęły świecić puste bobinki. Ale spokojnie, spokojnie. W szufladzie są jeszcze dwa kartoniki ze starymi zapasami mulin do nawinięcia. Zaraz będę odświeżać paletę barw w pudełku z bobinkami.
A cóż takiego wyszywałam przez ostatnie dni? Była jedna szybka akcja z fartuszkiem na butelkę. Gotowy fartuszek możecie obejrzeć w poście Fartuszek.Campari.
Jednak większość (wolnego) czasu poświęciłam zakładkom. W planie jest ich bodajże 20, a dotychczas wykończone są dostępne w poście Zakładki na filcu 1-6.
A Wam jak idzie wymiatanie resztek?